Moda nie pyta o wiek

To motto mojego bloga oczywiście.
Także pokaz kolekcji dyplomowej Igi Dymel, studentki Wyższej Szkoły Sztuki i Projektowania w Łodzi, do tego motta nawiązał.

Młoda projektantka przygotowała kolekcję dla kobiet 50plus. Zainspirowała ją bardzo kobieca moda Christiana Diora i Cristóbala Balenciagi z lat pięćdziesiątych.

W sierpniu zeszłego roku dostałam maila od nieznanej mi wówczas Igi Dymel. Napisała w nim o swoim projekcie proszą o spotkanie. Rozmawiałyśmy o Diorze i Balenciadzie – Iga przeczytała mnóstwo książek o projektantach – i samym pokazie, który miała przygotowany w głowie ze szczegółami. Miała wówczas z sobą pierwsze szkice. Zrobiła na mnie wielkie wrażenie.

W lutym br. były gotowe prawie wszystkie projekty i próbki tkanin. Potem miary i przymiarki, a w kwietniu – sesja zdjęciowa.

Sesja zdjęciowa w stroju zaprojektowanym przez projektantkę. Źródło zdjęcia: Iga Dymel

Z sesji zdjęciowej, strój zaprojektowany na pokaz dyplomowy.
Źródło zdjęcia: Iga Dymel

W poniedziałek, 27 czerwca br. odbył się finał, czyli dyplomowy pokaz kolekcji.

Było nas 13 pań., różnych zawodów, wysokości i postury, na czele z Heleną Norowicz. Ja – fasion50plus i Ania Tomaszewska – Ooch 50 reprezentowałyśmy blogosferę. :-)

Próba przed pokazem. Bluzka jeszcze moja własna, spodnie i buty - z kolekcji dyplomowej. Foto: Artur Kostkowski, źródło zdjęcia

Próba przed pokazem.
Bluzka jeszcze moja własna, spodnie i buty – z kolekcji dyplomowej.
Foto: Artur Kostkowski, źródło zdjęcia.

Miałam szare spodnie, białą bluzkę i szary w jodełkę żakiet z szerokimi rękawami inspirowanymi Balenciagą. Jako jedyna miałam srebrne buty na płaskim obcasie i dziękuję za to, bo w szpilach nie umiem chodzić. Strój, który zaproponowała mi projektantka jest całkowicie w moim stylu.

Przed pokazem, strój z kolekcji DIMEL.

Przed pokazem, strój z kolekcji DIMEL.

Przed pokazem2

Cała kolekcja była bardzo spójna, choć różnorodna, zaplanowana w najdrobniejszych szczegółach – niebieskie buty, niebieski lakier na paznokciach, jednolita biżuteria.

Czesały nas dwie panie – mnie Linda (na zdjęciu w środku).

W garderobie

W garderobie

Również malowały nas dwie panie: mnie Zuza Buczek (z lewej) i Magdalena Kocurek. Zrobiły z nas młode laski, a to przecież pokaz 50plus. :-)
Możecie ocenić to sami. Nasze stroje widać na fotografiach Artura Kostkowskiego https://arturkostkowski.pl/?p=14265

W przerwie między pokazem kolekcji, a wyjściem finałowym odbyło się spotkanie komisji egzaminacyjnej, początkowo z Igą, następnie bez niej.
A goście mogli posłuchać w tym czasie przepięknej muzyki.
Pokaz został oceniony na 5! 
W radosnych więc nastrojach mogliśmy wyjść na finał.

Od Lewej: Helena Nortowicz Ja - jaga fashion50plus Iga Dymel Konrad Laprus w głębi: promotor Igi - Małgorzata Gawrysiak Bańkowska  dziekan -  modelka z pokazu Igi - pracownik Wyższej Szkoły sztuli i Projektowanuia w Łodzi kuca: Anna Tomaszewska, Ooch 50

Od Lewej:
Helena Norowicz,
Ja – jaga fashion50plus,
Iga Dymel,
Konrad Laprus,
w głębi: promotor Igi – Małgorzata Gawrysiak Bańkowska,
dziekan Wydziału Wzornictwa WSSiP – dr Beata Cholewa-Mazurowska,
modelka z pokazu Igi – pracownik WSSiP,
kuca: Anna Tomaszewska, Ooch 50.

Na zakończenie pokazu każda z nas dostała upominki od sponsorów, w tym piękne kwiaty od Bloom Box.

Kwiaty Bloom Box

Pokaz na żywo możecie obejrzeć dzięki Sylwii Adamczuk – Fotografia:
https://www.facebook.com/events/355295487928257/permalink/356814624443010/

 

Biała kolekcja

Dwadzieścia pięć bluzek koszulowych i ponad pięć innych białych koszulek, to moja kolekcja białych rzeczy w szafie.Biała bluzka1

Wszystkie swoje koszule szalenie lubię, a jedną z nich mam dzisiaj na sobie. Produkt z Zary.Biuała bluzka2

Biała bluzka2

Biała bluzka4

Spodnie – Marta Sidoruk. Znacie je już z bloga.Spodnie Marta Sidoruk1

Spodnie Marta Sidoruk2

Spodnie Marta Sidoruk3

Spodnie Marta Sidoruk4

Spodnie Marta Sidoruk5

Woreczek – NN – ręcznie malowany jedwab.

Torebka1

Torebka2

Torebka3

Kolekcja pierścionków: czerwony – Awangarda, biały – Fruit Bijoux.

Piereścionki1

Obrączki z koralików – Korale Karola, kupione na Towarach, mały srebrny pierścionek – Fruit Bijoux.

Pierścionki2

Kolczyki – Muru Buru.

Kolczyki Muru Buru

Buty – Reebok.Buty Reebok

Buty2

Wszystkie zdjęcia Pola Chrobot – Photopolka.

Wyznania Chanel

Kiedy postanawiam sobie, że zacznę oszczędzać, zawsze coś ciekawego kupię. W tym wypadku książkę, bo weszłam akurat do empiku. Ale wierzcie mi – nie żałuję.
Kupiłam bowiem „Czar Chanel” Paula Moranda z ilustracjami Karla Lagerfelda.Okładka książki

Paul Morand poznał Coco Chanel w latach dwudziestych XX wieku. Był wtedy nikomu nieznanym pisarzem. Dwadzieścia lat później, zaczął skrupulatnie spisywać to, co Chanel, która się przed nim bardzo otworzyła, opowiadała mu o sobie, przyjaciołach, uczuciach i wydarzeniach.Fragment książki

Książka Moranda, „L’Allure de Chanel”, która ukazała w 1976 roku, jest najbardziej osobistą opowieścią Chanel, w pewnym sensie jej autobiografią.
Zilustrował ją ponad siedemdziesięcioma rysunkami Karl Lagerfeld.Fragment książki

Teraz po raz pierwszy ta publikacja ukazała się w Polsce, a wydało ją Wydawnictwo Literackie. Gorąco ją Wam polecam.
Nie tylko ja chciałam zachęcić do zapoznania się z tą książką.Okładka Harper's Bazaar

Wczoraj ukazał się nowy numer, już lipcowo-sierpniowy, polskiej edycji Harper’s Bazaar, a tam na stronie 135, tekst o publikacji i jej fragmenty.Tekst  w Harper's Bazaar

Zanim więc sięgniecie po tę książkę, zajrzyjcie do Harper’s BazaarHarper's Bazaar

P. Morand, „Czar Chanel”, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2016, ss. 208.

Metaliczne grochy

Na poprzedniej, 13. edycji Fashion Week Poland, Jarosław Ewert pokazał kolekcję wiosna/lato 2016. Kupiłam wówczas, bezpośrednio po prezentacji, kamizelę, którą nosiłam w listopadzie 2015. Pokazywałam ją na blogu.

Podczas ostatniej, 14. edycji projektant zaprezentował kolekcję jesień/zima 2016/2017 inspirowaną klimatem nocnych klubów lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX wieku, a w niej obszerną koszulę w grochy.Koszula1

Ja ją noszę, co widać na obrazkach, wiosną/latem 2016. Wyprzedzam więc sezon. Po prostu zaczynam wcześniej.Koszula2

Jedwabna koszula w metaliczne, kolorowe grochy (syntetyczne, żeby nie było) – Jarosław Ewert.Koszula3Koszula4

Koszula5

Czarne wdzianko też Ewerta, z jednej z dawnych jego kolekcji.Wdzianko1

Wdzianko2

Wdzianko3

Wdzianko4

Dżinsy, które na mnie widzieliście nie jeden raz – My Manifesto.Dżinsy1

Dżinsy2

Dżinsy3

Trampki – H&M.Trampki1

To co mam w ręku, to etui na komórkę – Arek Taraska.Etui

Etui2

Wszystkie zdjęcia: Pola Chrobot – Photopolka.

Coś do przeczytania

Jakiś czas temu na Facebooku pokazałam wywiad jaki przeprowadziła ze mną redaktorka „Gazety Olsztyńskiej”. Pokazałam jedynie, gdyż nie mogłam go podlinkować, bo nie był dostępny online. Zarówno w komentarzu jak i emailach czytelniczki pytały o możliwość przeczytania tego, co powiedziałam. Może bym o tym zapomniała, ale przyszedł kolejny mail z prośbą o jego udostępnienie.Strona 1Niniejszym to czynię.
Nie dostałam, mimo obietnicy, egzemplarza gazety, jedynie PDF. Nie mogłam go więc zeskanować, dlatego wywiad przedstawiam w wersji tekstowej.

Zdjęcia, które znacie już z mojego bloga, zrobiła Pola Chrobot – Photopolka.
Zdjęcie mojego portretu znajdziecie na blogu.Strona 2

A teraz zapraszam do lektury.

Kobiecie po pięćdziesiątce więcej wypada niż młodej dziewczynie

Modą interesowała się od zawsze, ale dopiero w dojrzałym wieku Postanowiła podzielić się swoją pasją z innymi. Teraz jest autorką jednego z najpoczytniejszych blogów modowych. Z Jadwigą „Jagą” Janik, szafiarką 50plus, rozmawia Aleksandra Tchórzewska

Za miesiąc pani blog będzie obchodził czwarte urodziny. Pierwszy post brzmiał niemal jak manifest: „Nie zgadzam się, aby kobieta po pięćdziesiątce czuła się staro, szaro i ponuro”. Zastanawiam się, co się takiego wydarzyło w pani życiu, że padły takie słowa?
— Nic wielkiego! Zmieniłam etat z bardzo czasochłonnego na mniej czasochłonny. I ten czas, który mi pozostał, wykorzystałam na pisanie bloga. A modą interesowałam się od zawsze.

— Dlaczego akurat blog?
— Przez wiele lat prowadziłam „bloga na papierze”. To były zeszyty, w których pisa- łam o modzie, o kolekcjach, o projektantach. Ale nie pokazywałam tego nikomu. To było tylko dla mnie. A teraz z tym wyszłam do innych kobiet. I, jak się okazało, nie tylko do kobiet 50 plus, ale też do dużo młodszych. Zaczęłam obserwować koleżanki w podobnym wieku, które traktowano jak ikony… ale nie mody (śmiech), tylko jak starsze panie. Źle się czuły same ze sobą. Dlatego takie słowa padły na moim blogu. Kobieta zmienia się po pięćdziesiątce, ale przecież ten wiek nic nie znaczy! Nam więcej wypada niż młodzieży. Jesteśmy bardziej doświadczone, mamy doświadczenie zawodowe. Uważam, że nie można się w sobie zamykać tylko dlatego, że przekroczyło się pewien wiek.

— Patrząc na pani aktywność w internecie, aż trudno uwierzyć, że początki nie były łatwe…
— Przyznam się, że w ogóle nie wiedziałam jak technicznie ugryźć tego bloga. Powiedziałam córkom, że mam pomysł na bloga, ale nie wiem, jak się za niego zabrać. Córka na to: „Mamo, ja ci go postawię na serwerze”. Uczyła mnie, jak wstawić pierwszy post. Powiedziałam: „Jejku, jak ja dam sobie radę” (śmiech). Córka pocieszyła mnie, że za tydzień będę śmigała w sieci. I że blog to nie wszystko, że powinnam mieć Facebooka. Teraz powoli uczę się Instagrama.

— Widać, że lubi się pani uczyć nowych rzeczy.
— Oczywiście!

— A mody też można się nauczyć? Modnego ubierania?
— Myślę, że można. Każdy ma jakieś wyobrażenie, jak powinien wyglądać. Teraz jest dostęp do gazet, do żurnali. Można samodzielnie coś uszyć na podstawie wzorów z „Burdy”. Ale można też kupić gotowe rzeczy. Nie trzeba czekać, aż krawcowa coś uszyje. Można też skorzystać z rady stylistki albo poradzić się koleżanki. Nie można zmienić całkowicie swojego stylu, ale mody można się nauczyć.

— A panią ktoś uczył?
— Nie (śmiech). Moja mama zawsze się pięknie ubierała. Mnie i rodzeństwo obszywała krawcowa. Miałam możliwość jeżdżenia na pokazy Mody Polskiej. Mody się nie uczyłam, wydaje mi się, że moda jest we mnie. Zawsze ubierałam się inaczej niż koleżanki.

— Co to znaczy?
— Lubię oversizowe rzeczy, luźne. Również męskie! Nie lubię rzeczy opiętych. Mój styl jest trochę awangardowy. Ma też w sobie trochę nonszalanckiej elegancji. Lubię białe koszule, zapięte pod szyją na guziki. Jestem mieszaniną różnych stylów.

— Jakie, pani zdaniem, największe błędy modowe popełniają dojrzałe kobiety?
— Noszą za wąskie rzeczy. Słyszę w sklepie: „Całe życie nosiłam rozmiar 38, to przecież nie kupię teraz 40!”.

— (śmiech) I co jeszcze?
— To jest podstawowy błąd. A drugi, że chce się kupić jedną rzecz na całe życie. A my przecież się zmieniamy. Zmienia się nasza sylwetka, a także nastrój. Nie można tego samego nosić przez 20 lat.

— Co powinno latem znaleźć się w szafie dojrzałej kobiety?
— Luźniejsze koszule, T-shirty, lejące bluzki. Po pięćdziesiątce nie powinno się odsłaniać ramion i kolan. Nie mówię, że nie można chodzić w krótkich spódnicach, ale do tego muszą być kryjące rajtuzy. Piękny, bawełniany, cienki szal przyda się do zakrywania ramion. Spodnie najlepiej jasne, białe albo beżowe. Lubię czerń również latem, ale jak się założy coś jasnego, to tak nie grzeje (śmiech).

— Otwieram rano szafę pełną ubrań i… nie mam co na siebie włożyć. Co pani może mi doradzić?
— Przede wszystkim przejrzeć swoje ubrania. Ja mam taki zwyczaj, że jak kupuję nową rzecz, to starą oddaję komuś albo zużywam do czegoś innego. W szafach trzymamy wiele niepotrzebnych ubrań, bo łudzimy się, że nam się jeszcze przydadzą. Wyrzucajmy rzeczy, których nie nosimy. Latem zimowe ubrania trzymajmy w pudłach, żeby nie mieć przed oczami cały czas tych samych ciuchów wiszących w szafie, bo to nam się nudzi. Jeżeli coś wisi w szafie z metką przez dwa lata, to już tego nie założymy. Chyba że o tym po prostu zapomnieliśmy. Jak się coś przestało nosić, to znaczy, że się już tego nie założy. I nie zatrzymujmy rzeczy na zasadzie: bo schudnę. Jeśli do czegoś mamy sentyment, wystarczy to ładnie złożyć i umieścić w pudle z pamiątkami. Ale po co to ma wisieć z rzeczami, które nosimy? Powinniśmy też porobić sobie zestawy, żeby mniej więcej wiedzieć, jaka bluzka pasuje do spódnicy. Bo rano człowiek spieszy się do pracy.

— Jak często powinniśmy dokonywać przeglądu szafy?
— Przed każdą wiosną i przed każdą zimą. Jeśli ktoś jeszcze tego nie zrobił, powinien to zrobić jak najszybciej. Przeglądać szafę można przy muzyce, przy telewizji albo z koleżanką. To jest przyjemność! Ja przeglądam bardzo często, przewieszam ubrania. Lubię to!

— Jest pani osobą uporządkowaną czy taką, która koniecznie musi mieć tę dziesiątą parę butów?
— Największą słabość mam do białych bluzek, koszul. Mam ich ponad trzydzieści. Mam też znaczną liczbę kolczyków. Jak każda kobieta lubię buty, ale tutaj nie ma takiego szaleństwa. Mam torby, ale to są perełeczki. Stanowią moją osobistą kolekcję. Nie wieszam w szafie rzeczy i nie mówię, że się mogą jeszcze przydać.

— Wróćmy do pani bloga. Co jest największym wyzwaniem w jego prowadzeniu?
— Uważam, że jak się prowadzi bloga i ma się czytelników, to musi być jakaś systematyczność. Nie może być tak, że piszę jednego posta, a kolejny pojawia się dopiero za trzy tygodnie. Prowadzenie bloga traktuję jak swoją pracę. Posty wstawiam w poniedziałki i w czwartki. W poniedziałki zazwyczaj prezentuję swoją stylizację, a w czwartki zamieszczam tekst o modzie. Jeśli coś się zmienia, zawsze uprzedzam czytelników. Informuję ich na przykład, że tekst będzie wyjątkowo w piątek. Jeśli chodzi o stylizację, to mam fajną panią fotografkę, która robi mi zdjęcia. Blog sprawia mi przyjemność!

— Takie stylizacje wymagają chyba kreatywnego myślenia?
— Wszystkie stylizacje są moje. Ja nie prezentuję pożyczonych rzeczy. Nie mam też tylu pieniędzy, żeby ubierać się w bardzo drogie rzeczy. Miksuję swoje rzeczy, łączę nowe ze starymi. A to po to, żeby pokazać, że nie trzeba mieć za każdym razem czegoś nowego, żeby dobrze wyglądać. To jest ważne dla kobiet, które nie mają możliwości kupna drogich ubrań. Lubię i wspieram polskich projektantów. Ktoś powie, że to też są drogie rzeczy. Niekoniecznie! Można je kupić na targach albo na przecenach. To są porządne rzeczy, ze świetnych materiałów. Nosi się je wiele lat.

— Skąd czerpie pani inspiracje?
— Patrzę, jak chodzi ubrana ulica. Oglądam też gazety modowe. Chodzę na pokazy mody, grzebię w internecie. To wszystko zostaje mi w pamięci, więc jak otwieram szafę, to nie mam problemów z doborem ubrań. Chcę pokazać kobietom, że mogą z szafy coś wyciągnąć. Że mogą przystosować do obecnej pory roku.

— A czym się różni blog modowy dojrzałej kobiety od bloga nastolatki?
— Wydaje mi się, że blogi młodych dziewczyn nastawione są przede wszystkim na zdjęcia. One pokazują na blogu głównie siebie. Rzadko kiedy można u nich przeczytać o kolekcjach, o książkach modowych albo o eventach. Młode dziewczyny pokazują też kosmetyki. Ja prowadzę bloga stricte modowego. Wrzucam recenzje książek, piszę o otwarciu butiku, pokazach…

— Pani blog komuś pomógł?
— Założyłam Wirtualny Klub Fashion50PLUS, który pokazuje inne kobiety. Panie przesyłają do mnie swoje stylizacje, a ja im doradzam. Dostałam kiedyś e-maila od kobiety, która napisała, że mojego bloga pokazała jej córka. Dostała od niej na gwiazdkę czerwoną apaszkę, ale nie miała odwagi jej założyć. Do prezentu przekonała się dopiero po moim wpisie. Bo ja akurat o takiej apaszce pisałam na blogu. Kobiety piszą mi też, że skończyły 50 lat i zaczęły interesować się modą. Nie było powiedziane wprost, że pod wpływem mojego bloga, ale widać, że on coś im daje. Prasa też się otworzyła na dojrzałe blogerki modowe. Zostałam zaproszona przez studentkę łódzkiej szkoły projektowania ubioru do projektu o kobietach 50 plus. To będzie pokaz, w którym znajdą się naturalnie panie po pięćdziesiątce, nie żadne modelki. Wiek się przedłuża, a życie zaczyna się po pięćdziesiątce!

— Czyli takie kobiety jak pani powoli zmieniają naszą mentalność. Nie promuje się już tylko młodego ciała.
— I bardzo słusznie! Kobiety dojrzałe mają pewny status majątkowy, pracują, mają wyższe stanowiska i pensje. To one stanowią rynek i to do nich powinna kierować się moda. Nie tylko do młodych dziewczyn.

— A nasi dojrzali mężczyźni?
— Panowie nie dbają o siebie. Widać to szczególnie latem, kiedy chodzą w za ciasnych i spoconych T-shirtach. I te skarpety do sandałów! Oczywiście zdarza się, że idzie facet, na którego widok nogi się uginają. Mówię oczywiście o obserwacjach z ulicy, a nie o panach z pewnych środowisk.

— Cały czas rozmawiamy o dojrzałości… A kiedy właściwie kobieta przestaje być młoda i staje się dojrzała?
— To nie kwestia wieku! Ja założyłam bloga 50 plus, bo to wiek zmian. U kobiet w tym wieku zmienia się gospodarka hormonalna i przybywa w pasie. Kobieta może się wtedy psychicznie wyciszyć, zamknąć się na otoczenie. Niektóre kobiety całkowicie się zamykają. Trzeba mieć pomysł na siebie. W Stanach Zjednoczonych jest stowarzyszenie Czerwonych Kapeluszy. Kobiety należące do tego stowarzyszenia wspierają się wzajemnie, spotykają na piknikach, w restauracjach. A ja po prostu mówię do koleżanki: „Chodź do kina”. I wyciągam z domu na siłę.

Aleksandra Tchórzewska

W szarościach

Kolejny żakiet. Od Cat Cat. Bo ja lubię mieć coś na zmianę. :-)
Widzieliście mnie w nim kiedy przymierzałam go na Towarach, co pokazałam w poście na blogu. Taki akurat na nieco chłodniejsze dni. Zamiast sweterka.1

Kolor szary, tak pomiędzy czarnym a białym. :-)Żakiet Cat Cat1

Żakiet Cat Cat12

Żakiet Cat Cat3Czarny T-shirt– Massimo Dutti.Bluzka1Spodnie – Skład Rzemiosł Pięknych.Spodnie1

Spodnie2

Buty – Bata.Buty1

Buty2

Torebka – vintage – 5080st. Peggy’s Boutique.Torebka1

Torebka2

Pierścionki w liczbie mnogiej: szary „kryształ” i mały srebrny – Fruit Bijoux,Pierścionki1 stożek czarno-srebrny – NN.Pierścionki2

Kolczyki – NN.

Kolczyki1

Kolczyki2

Wszystkie zdjęcia: Pola Chrobot – Photopolka.

Złota Nitka 2016

Jeszcze nie napisałam o finale konkursu „Złota Nitka”, który odbył się 27 maja br..

To najstarszy konkurs dla młodych projektantów, który odkrył talenty znanych dzisiaj polskich designerów, m.in. Marcina Paprockiego, Mariusza BrzozowskiegoAgatę Wojtkiewicz, Ilonę Majer oraz Rafała Michalaka/MMCHektora Świtalskiego, Roberta KargeraMarię Wiatrowską, Macieja Zienia, Łukasza Jemioła czy Michała Szulca.

Konkurs odbywa się co roku od ponad dwudziestu lat, ale miał krótką, roczną przerwę, o czym także pisałam w pewnym poście. Obecnie odbyła się jego XXIII edycja.

Projektantów oceniały dwa składy jury.
Jury medialne i jury kreatorów składające się z projektantów, byłych finalistów poprzednich konkursów „Złota Nitka”.

W pięknym postindustrialnym obiekcie, dawnej łódzkiej elektrociepłowni EC1, jedenastu projektantów pokazało swoje kolekcje.
Byłam zgodna co do wyboru przez jury większości nagrodzonych kolekcji i od nich zaczynam.

Pierwszą nagrodę jury medialnego i 10 tys. zł otrzymała Anna Załucka-Kuczera, za kolekcję „Flashback”, absolwentka krakowskiej Szkoły Artystycznego Projektowania Ubioru (SAPU). Kolekcja o ciekawych krojach – obszerne spodnie i kombinezony o obniżonym kroku, szeroki płaszcz typu trencz. Kolory stonowane. Popieram werdykt jury całkowicie.

Kolekcja Anny Załuskiej-Kuczera. Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Kolekcja Anny Załuskiej-Kuczera. Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Kolekcja Anny Załuskiej-Kuczera. Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Kolekcja Anny Załuskiej-Kuczera. Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Kolekcja Anny Załuskiej-Kuczera. Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Kolekcja Anny Załuskiej-Kuczera. Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Kolekcja Anny Załuskiej-Kuczera. Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Kolekcja Anny Załuskiej-Kuczera. Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Kolekcja Anny Załuskiej-Kuczera. Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Kolekcja Anny Załuskiej-Kuczera. Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Kolekcja Anny Załuskiej-Kuczera. Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Kolekcja Anny Załuskiej-Kuczera. Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Jury medialne wyróżniło także absolwentkę krakowskiej SAPU – Violę Jagos za kolekcję „Simplicity”. Tu również widać odważne fasony i stonowane kolory.

Kolekcja Violi Jagos. Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Kolekcja Violi Jagos. Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Kolekcja Violi Jagos. Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Kolekcja Violi Jagos. Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Kolekcja Violi Jagos. Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Kolekcja Violi Jagos. Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Kolekcja Violi Jagos. Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Kolekcja Violi Jagos. Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Projektantka otrzymała także nagrodę firmy Coats.

Główną nagrodę jury kreatorów i 10 tys. zł otrzymała Dagna Krzystanek, absolwentka warszawskiej Międzynarodowej Szkoły Kostiumografii i Projektowania Ubioru. Kolekcja „Steppe” była jej dyplomową pracą. Charakteryzowała się różnorodnymi tkaninami, fakturami, jasnymi kolorami, chociaż czarny sweterek też się znalazł na wybiegu, i dodatkami.

Kolekcja Dagny Krzystanek. Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Kolekcja Dagny Krzystanek. Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Kolekcja Dagny Krzystanek. Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Kolekcja Dagny Krzystanek. Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Kolekcja Dagny Krzystanek. Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Kolekcja Dagny Krzystanek. Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Kolekcja Dagny Krzystanek. Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Kolekcja Dagny Krzystanek. Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Mnie bardzo podobała się kolekcja „This is the Girl” Dagmary Stawiarskiej. Projektantka studiowała w krakowskiej SAPU i warszawskiej ASP. Jej kolekcja była inna, przede wszystkim kolorowa. Piękne czerwone sukienki i chabrowo-czarne kurtki robiły wrażenie. Kolekcja tej projektantki dostała wyróżnienie jury kreatorów oraz zaproszenie na Lviv Fashion Week i zaproszenie na Warsaw Fashion Street.

Kolekcja Dagmary Stawiarskiej. Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Kolekcja Dagmary Stawiarskiej. Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Kolekcja Dagmary Stawiarskiej. Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Kolekcja Dagmary Stawiarskiej. Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Kolekcja Dagmary Stawiarskiej. Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Kolekcja Dagmary Stawiarskiej. Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Kolekcja Dagmary Stawiarskiej. Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Kolekcja Dagmary Stawiarskiej. Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Kolekcja Dagmary Stawiarskiej. Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Kolekcja Dagmary Stawiarskiej. Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Kolekcja Dagmary Stawiarskiej. Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Kolekcja Dagmary Stawiarskiej. Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Trzech projektantów, a właściwie trzy projektantki otrzymały możliwość odbycia miesięcznego stażu w Akademii Stylu w Mediolanie. Są to Viola Jaros, Dagna Krzystanek, wspomniane wcześniej i Zuzanna Kwapisz, absolwentka Międzynarodowej Szkoły Kostiumografii i Projektowania Ubioru w Warszawie. Jej kolekcja „Fabric Collages”, w kolorach błękitu i bieli, prezentowała proste fasony, ale bardzo piękne i ciekawe detale.

Kolekcja Zuzanny Kwapoisz. Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Kolekcja Zuzanny Kwapoisz. Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Kolekcja Zuzanny Kwapisz. Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Kolekcja Zuzanny Kwapisz. Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Kolekcja Zuzanny Kwapisz. Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Kolekcja Zuzanny Kwapisz. Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Kolekcja Zuzanny Kwapisz. Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Kolekcja Zuzanny Kwapisz. Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Dyrektor Akademii, Gianni Fontana, był członkiem jury medialnego.

Pozostali uczestnicy finału XXIII edycji Złotej Nitki to: Monika Łobos, Natalia & Tatiana Aharodnaya, Dastin Poraziński, Aleksandra Kowalska, Mariia Natsii, Anna Pawluk.

Finaliści konkursu "Złota Nitka 2016". Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Finaliści konkursu „Złota Nitka 2016″. Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Mnie podobała się także kolekcja Dastina Porazińskiego. Czarno-biała o dekonstrukcyjnych fasonach, to co lubię, ale tytuł dla mnie niezrozumiały: „Jak mądre byłyby kobiety gdyby miały te rozumy, które potracili dla nich mężczyźni”. Widocznie nie mam takiego rozumu. :-)

Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Kolekcja Dastina Porazińskiego. Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Kolekcja Dastina Porazińskiego. Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Kolekcja Dastina Porazińskiego. Źródło zdjęcia: Złota Nitka

W tym roku Honorową Złotą Nitkę otrzymali: Ilona Majer i Rafał Michalak, którzy tworzą  markę MMC. Projektanci, absolwenci łódzkiej Akademii Sztuk Pięknych, również kiedyś prezentowali swe kolekcje na Złotej Nitce, a w zeszłym roku mogliśmy zobaczyć ich kolekcję na pokazie specjalnym finału konkursu.

Hororowa Złota Niyka 2016. Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Hororowa Złota Niyka 2016. Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Podczas ostatniej edycji konkursu swoją kolekcję na pokazie specjalnym przedstawił Michał Szulc, członek tegorocznego jury medialnego.

Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Kolekcja Michała Szulca. Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Kolekcja Michała Szulkca. Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Kolekcja Michała Szulca. Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Źródło zdjęcia: Złota Nitka

Kolekcja Michała Szulca. Źródło zdjęcia: Złota Nitka

A na sam koniec – brawo za organizację bez zarzutu. I za choreografię pokazów.

Towary na Towarach

Towary to targi mody i designu. VIII edycja odbyła się w łódzkim Art_Inkubatorze w końcu maja br.
Nie mogło mnie tam nie być.

Źródło zdjęcia: Towary. Foto: Fotograf Paweł

Źródło zdjęcia: Towary. Foto: Fotograf Paweł

Płaszcz – Cat Cat
Kokarda – Karina Krølak
Bluzka – Massimo Dutti
Dżinsy – My Manifesto
Torba – Bags by Lenka
Buty – Bagatt

Organizatorzy zaprosili mnie i młodą blogerkę Kat Astro do udziału w imprezie. Jak już powiedziałam, spotkały się dwa pokolenia – młodość i dojrzałość.

Źródło zdjęcia: Towary. Foto: Fotograf Paweł

Źródło zdjęcia: Towary. Foto: Fotograf Paweł

Zaczęło się od wizyty w salonie odNOWA (partner strategiczny Towarów), który zajął się naszą urodą.Nowa fryzura

Agnieszka i Wojtek „przerobili” moją fryzurę – łącznie z kolorem – potem był makijaż i w drogę na Towary.

Ja na stoisku Cat Cat. Źródło zdjęcia: Cat Cat

Ja na stoisku Cat Cat. Źródło zdjęcia: Cat Cat

Na miejscu buszowałyśmy między stoiskami, oglądałyśmy, przymierzałyśmy i kupowałyśmy. Szczególnie ja. :-)

Źródło zdjęcia: Towary. Foto: Fotograf Paweł

Źródło zdjęcia: Towary. Foto: Fotograf Paweł

Źródlło zdjęcia: Cat Cat

Źródlło zdjęcia: Cat Cat

Cat Cat to jedna z marek, którą można było spotkać na targach. Ta szara marynareczka wzbudziła moje zainteresowanie. Trudno było mi się z nią rozstać. No cóż, tak bywa.

Źródlło zdjęcia: Cat Cat

Źródlło zdjęcia: Cat Cat

Obok Cat Cat zauważyłam złote printy Odio X Jakub Pieczarkowski. Kurtka z kapturem jedyna na świecie, bo z pokazu kolekcji, musiała być moja.Towary5

Jako lokalna patriotka zakupiłam „Rajtuzy z Miasta Łodzi” – z łódzkimi rozmaitościami: bramą przy zakładach Poznańskiego, pomnikiem Kościuszki na Pl. Wolności i kominami fabryk.

Źródło zdjęcia: Avanti

Źródło zdjęcia: Avanti24

Łódzką Rajtuzę” wyprodukowała Łódzka Fabryka Rajstop Gabriella, o której kiedyś pisałam na blogu.Towary7

Palce rąk udekorowałam pierścionkami od „Korale Karola”.Towary8

Wiele zabawy miałam przymierzając nakrycia głowy „Zuwiki Design”.Towary9

Towary10

P1160085 P1160088 Ale Towary to nie tylko moda, ale i design. Mnie na dłużej zatrzymała oferta marki „Noteka” z artykułami biurowymi.Towary12

Towary13

Towary14

Ponieważ lubię pisać ołówkiem, kupiłam tradycyjną, dużą gumkę. Klasyka.Towary15

Trudno opisać i pokazać wszystkich wystawców, ale mogę powiedzieć, że warto przyjść na targi, żeby obejrzeć polski design, porozmawiać z projektantami i kupić piękne, oryginalne rzeczy w dużo tańszych cenach niż innego dnia.

 

Odliczanie czasu do pewnego pokazu

Latem zeszłego roku doniosłam uprzejmie na blogu, że młoda projektantka Iga Dymel przygotowuje kolekcję skierowaną do pań 50plus, inspirowaną latami pięćdziesiątymi i sześćdziesiątymi XX wieku, twórczością Diora i Balenciagi.

 Foto: Bartłomij Szura

Foto: Bartłomij Szura

Modelkami prezentującymi kolekcję są kobiety 50plus. Projektantka zwróciła się do m.in. aktorek, blogerek (w tym do mnie) i innych wspaniałych dojrzałych pań. Przedstawiane jesteśmy na facebooku: DIMEL. Możecie to śledzić.
Projekty były przygotowane pod każdą z nas. Potem były miary i przymiarki.  1

Jakiś czas temu wspominałam o sesji zdjęciowej, w której i ja brałam udział. Uczesano mnie, umalowano i fotografowano.2

Sesja była przygotowana przez młodą ekipę bardzo profesjonalnie. Niestety do czasu prezentacji kolekcji zdjęć nie mogę Wam pokazać.
Ale rzut na część gotowych ubrań mogę przedstawić.3

Ten materiał w jodełkę, to moja część garderoby.4Buty do pokazu: szpilki i wyjątek – srebrne buty na płaskim obcasie. Jak myślicie, dla kogo one są przeznaczone?

Pokaz odbędzie się już w tym miesiącu – 27 czerwca (poniedziałek) o godzinie 20.00. Odliczam dni.5

A na razie – więcej wiadomości na DIMEL.
Zdjęcia: od projektantki.

Letnie klimaty

Czy Wy widzicie tę zieleń, to słońce? Czy Wy czujecie już te letnie klimaty?
Jest pięknie.1

Jako 50plus nie odkrywam latem gołych ramion i gołych kolan. Dlatego muszę mieć co zamiast… sweterka.2

Dzisiaj pokazuję zestaw bawełniany, czarno-biały.
Spódnica z nabłyszczanej bawełny, którą znacie z poprzedniego lata – Marta Sidoruk.Spódnica Marty Sidoruk1

Spódnica Marty Sidoruk2

Biała koszula z przodu krótka, z tyłu dłuższa – Zara. Spełnia rolę wdzianka narzuconego na czarny T-shirt.3

4

5

Buty – H&M.Buty1

Czerwone kolczyki z wikliny – NN.Kolczyki z wikliny

Torebka – pamiątka z The Museum of Contemporary Art w Los Angeles.Torebka1

Wszystkie zdjęcia: Pola Chrobot – Photopolka.