Dzisiaj przedstawiam Marię. Maria ma 60 lat, więc jak najbardziej może być członkinią Wirtualnego klubu fashion50plus.
W życiu Marii moda odgrywała i odgrywa niezwykłą rolę: jest jej inspiracją energetyczną zwłaszcza w ciemne, szare dni, dodaje jej kolorowych skrzydeł. Jest lekarstwem prawie na „wszelkie zło” i daje poczucie niezwykłego komfortu wśród ludzi, których spotyka na swojej życiowej drodze.
Maria powiedziała: „Moda jest moją wielką pasją od dziewczyńskich lat. W miarę ich upływu podkreślała i realizowała moją kobiecość i eksponowała również moją dobrą figurę. Nigdy nie zaznałam dzięki niej uczucia nudy, czy też „sytości”, prowokuje mnie zawsze do dalszych poszukiwań fasonów, kolorów i odnajdywania nowej, własnej ja”.
Maria wspomina, że otrzymywała wiele komplementów za efekt, który potrafiła uzyskać ze spontanicznych połączeń zasobów swojej szafy z nowościami.
„Moja kreatywność i pasja w tym względzie zaskakiwała mnie samą” – stwierdziła.
Zdjęcia, które mi Maria przesłała, to prezent od męża na 35-lecie ich związku – spełnienie wielkiego marzenia o sesji zdjęciowej w studio fotograficznym.
Bardzo oryginalny prezent. Brawo dla męża.

Maria podczas swoich greckich wakacji.
Piekna i zgrabna 60-latka! Modnie – tak, tak drogie panie komentatorki: kwiaty, koronki i skora – i gustownie, choc odwaznie. Zlosliwe wpisy zrozumiale – trudno wybaczyc urody i figury w takim wieku. Pozdrawiam
No cóż, nic dodać nic ująć. Dziękuję za komentarz. Pozdrawiam
Taka figura i wygląd w wieku 60 lat. Podziwiam i zazdroszczę. Drogie młodsze koleżanki. To nie spada z nieba. Tu widać pracę nad sobą. Tu nie ma czasu na oglądanie seriali w fotelu. Ja tu widzę ogrom pasji i bardzo ciekawą osobę. Pani Mario, Pani Jago – pozdrawiam i podziwiam. Anna K.
Bardzo dziękuję za ten komentarz. Staram się na blogu pokazywać kobiety 50plus reprezentujące różny styl. Pokazując siebie w różnych zestawieniach, nie narzucam własnego stylu innym. Wiem, że nie wszystkim on się podoba. Cieszę się, że jest wiele pań w moim wieku, które bawią się modą, chce im się coś działać w tym względzie, i chcą to pokazać innym, a nie siadają w fotelu i jęczą „jestem stara i już mi nie wypada”. Pozdrawiam
Mimo wieku Pani Maria nadal jest piękną kobietą , o wspaniałej sylwetce . Tyle pochwał . Z całym szacunkiem ; cała reszta jak dla mnie zbyt wyzywająca … brak dobrego gustu , smaku i klasy.
Pozdrawiam Cię Jago i czekam na Twoje stylizacje
Bez przesady. Nie zgadzam się z Twoją oceną. To stereotypy, że kobiety w pewnym wieku nie mogą pokazywać ciała. Dlaczego? Bo nie wypada? Jestem uczulona na te słowa. Widać, że Maria ma swój styl. A ja to cenię. A gust? O gustach się nie dyskutuje. Pozdrawiam
nie musimy się zgadzać to oczywiste
Nie mniej pozostanę także przy swoim zdaniu . 
Absolutnie jestem na nie i zgadzam się z Ferdydurke. Tu nie chodzi o wiek… a jeśli chodzi, to w tym sensie, że Pani Maria zatrzymała się na stylistyce okresu, który pewnie był w jej życiu ważny. Sądząc po zdjęciach, jej młodość przypadła na lata 80. Niestety z estetyki tej wzięła wszystko, co w niej było najgorsze – słowem: kicz, tandeta, plastik. Szkoda, bo łącząc style, można zrobić fajny pastisz, zabawić się konwencją. Tu dosłowność i czerpanie z epoki 1 do 1. Z modą nie ma to nic wspólnego – to raczej przebranie niż ubranie. Szkoda, bo warunki ma Pani Maria fantastyczne.
dziękuję Ci Joanno
Sama lepiej bym tego nie ujęła … w pełni zgadzam się z Twoją opinią .
Bardzo fajny blog!! Nigdy nie spotkałam czegoś podobnego. Z pewnością będę śledzić i komentować. Pozdrawiam i zapraszam: https://fajnastylowka.wordpress.com
Dziękuję. Pozdrawiam