Weekend w kręgu mody

Ostatni weekend był bardzo „pracowity” :-)
A działo się wiele. W piątek byłam na gali finałowej konkursu „The Look of the Year”."The Look of the Year"

Odbył się w Centrum Promocji Mody przy Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi.

Impreza była emitowana na żywo na antenie TVP2 o godzinie 21:40, więc może to oglądaliście. Mieliśmy wszyscy siedzieć grzecznie przed wejściem na antenę, dlatego organizatorzy zarządzili, aby przyjść punktualnie na 21:00. My – zaproszeni goście –byliśmy, ale organizatorzy nie byli gotowi. W wąskim korytarzu przed wejściem do sali z wybiegiem było tak ciasno, że nie można było nawet się wycofać. Nareszcie o godzinie 21:15 otwarto wrota i tłum wszedł/wpadł do sali. Kto miał dużo szczęścia, usiadł na krześle, kto nie – wymachując zaproszeniem – siadał na schodach. Ja miałam to szczęście, że siedziałam w najwyższym rzędzie tuż pod jeżdżąca kamerą, więc widok miałam świetny."The Look of the Year"2

A co zobaczyłam – opisuję i omawiam.
Kandydatek do tytułu najlepszej modelki było 15. Przekrój wieku: 15 – 21 lat. Wzrost średnio od 172 do 178 cm, tylko jedna kandydatka mierzyła 184 cm. Laureatkę wybierali widzowie za pomocą sms-ów.

Poniżej finałowa piątka w sukienkach Bohoboco."The Look of the Year"4

Zwyciężyła Aleksandra Kielan z Częstochowy, lat 16, 175 cm wzrostu.

Aleksandra Kielan Źródło zdjęcia

Aleksandra Kielan
Źródło zdjęcia

Ola wspierana była przez rodzinę, szczególnie mamę. Wierzcie mi. Widok mamy siedzącej na wprost mnie, która emocjonalnie reagowała na każde wyjście córki, a szczególnie na jej przejście do kolejnego etapu i wreszcie na zwycięstwo było bezcenne.

Kolekcja Bizuu i jej projektantki

Kolekcja Bizuu i jej projektantki

Modelkę wspierało także jury, w którym zasiadali projektanci: siostry z Bizuu, Paprocki&Brzozowski, Bohoboco, Viola Piekut, redaktor naczelna „Joy” – Karolina Weber oraz przedstawiciel biura organizatorów – Igor Włodarczyk.

Modelki wystąpiły w kolekcjach projektantów z jury oraz w kosiumach kąpielowych i bieliźnie.

"The Look of the Year"3

Stylistą konkursu był łódzki projektant – Arkadiusz Taraska.

Arkadiusz Taraska

Arkadiusz Taraska

W przerwach wystąpili:

MrozuMrozu

PectusPectus

Grzegorz Hyży.Grzegorz Hyży

Program prowadzili: Tomasz Kammel i Maciej Musiał."The Look of the Year"5

Sobotę natomiast spędziłam z przemiłą redakcją regionalnej TVP podczas nagrania programu o stylu 50plus. Audycja będzie emitowana w niedzielę, 7 września br., o godzinie 17:45 i mam nadzieję, że obejrzycie.Zdjęcia TVP

Zdjęcia były kręcone m.in. w Magazynie Wysokim dzięki Agacie – członkini Wirtualnego klubu fashion50plus, którą zobaczycie w programie wraz ze mną. W tym miejscu bardzo jej za to dziękuję.Zdjęcia TVP 2

No i niedziela. Odwiedziłam targi Misz-Masz, które odbywały się w Galerii Łódzkiej.
Szczególnie dłuższą chwilę spędziłam przed stoiskiem Jarka Ewerta, łódzkiego projektanta, którego bardzo lubię, o czym donosiłam niejednokrotnie na swoim blogu.Jarek Ewert

oraz Kasi i Marysi, czyli marki Reinkreacja, o której także pisałam w poście.Reinkreacja

I tak to zakończył się intensywnie wspaniały weekend.

Wśród kwiatów

Lubię kwiaty, a latem jest ich pełno na klombach, trawnikach, balkonach i straganach. Tak też jest przed Galerią Łódzką, czyli moim lokalnym sklepikiem :-) 1

I mnie udzielił się kwiecisty nastrój, bo założyłam bluzę w kwiaty od Mariusza Przybylskiego.2

3

A że lekki chłód przyszedł, na bluzę narzuciłam pelerynę z dżinsu – Outlet Vero Moda.Peleryna Vero Moda

Peleryna2

Do tego czarne spodnie F&F i lakierowane buty z Zary.5

Torbę wyprodukował Solar.Torba Solar

Torba Solar2

Kolczyki – NNKolczyki1

Kolczyki2

Gwiazdeczka to mój znikający tatuaż.Znikający tatuaż

Co prawda wysoko w górach spadł pierwszy śnieg, ale górale pocieszają, że to normalne i że jeszcze będzie lato oraz ciepła jesień. Oby to się sprawdziło :-) 7

Wszystkie zdjęcia: Photopolka

Życie zaczyna się po pięćdziesiątce

To można powiedzieć o wielu osobach, ale ja mówię o Agacie, kolejnej członkini Wirtualnego klubu faszhion50plus.Agata1

Agata miała kiedyś swoją firmę, po jej zamknięciu wyjechała na Mazury, które kocha, potem dalej w świat. Kiedy wróciła do Łodzi jako kobieta 50plus zaczęła nowe życie.

Agatę poznałam pięć miesięcy temu przy zakupie kurtki. Już wtedy zwróciłam uwagę na jej styl. Świetnie wyglądała, była szalenie sympatyczna, otwarta, aż miło było z nią rozmawiać i zostawić u niej dość znaczną kwotę za zakupy :-) Agata2

Sześć tygodni temu zaprosiła mnie na otwarcie Magazynu Wysokiego – galerii sztuki i sklepu z ubraniami, biżuterią i innymi akcesoriami, o czym pisałam w pewnym poście.

Magazyn Wysoki

Magazyn Wysoki

Magazyn Wysoki to nazwa autentyczna, bowiem tak mówiono o nowym magazynie wybudowanym na potrzeby rozwijającej się fabryki Franciszka Ramischa, która mieściła się w Łodzi, przy ulicy Piotrkowskiej 138/140 (od 1924 r Spółka Akcyjna – Fabryka Wyrobów Bawełnianych „Franciszek Ramisch”).

Pod koniec 2011 roku powstał tu, na terenie kompleksu byłej fabryki projekt Off Piotrkowska Center, miejsce kultowe gdzie bywają ludzie z całego świata.

Agata zostawiła nazwę miejsca, w której można obejrzeć i kupić rzeczy na WYSOKIM poziomie i to wyłącznie polskich projektantów i artystów.Agata w magazynie

Zapytałam Agatę, podobnie jak każdą członkinię Wirtualnego klubu fashion50plus, co znaczy dla niej moda.Agata3

Odpowiedziała: „Moda jest objawem nie lekceważenia siebie i innych”. Wyjaśniła, że ktoś kto nie przykłada wagi do stroju, lekceważy przede wszystkim siebie, ale i otoczenie. Ważniejszym jest dla Agaty jednak być stylowym niż modnym.Agata4

„Chociaż – powiedziała dalej – nie ukrywam, że miło jest patrzeć na kogoś kto ubrany jest zgodnie z trendami mody. Ubrany, a nie przebrany” – dodała.Agata5

Spódnica i sukienka marki Kiwis, które ma na sobie Agata na zdjęciach, można kupić w Magazynie Wysokim.Agata6

Lato w mieście

Wakacje jeszcze trwają. Co prawda niektórzy wrócili już z letnich wojaży, reklamy akcesoriów szkolnych przypominają, że zbliża się pierwszy dzwonek nowego roku szkolnego (nie dotyczy studentów), na ulicach przybywa samochodów, w sklepach ludzi, temperatura się obniżyła, ale pamiętajmy, to w dalszym ciągu letnie wakacje.
I ja wakacyjnie się ubrałam.

Biała lniana luźna kurtka może być na łódkę, spacer nad morzem lub w spacer w mieście.1

2

Jak wieje można założyć kaptur.2

4

5

Spodnie – DvorusSpodnie Dvorus

Spodnie Dvorus2

Torebka z mojej kolekcji, którą pokazywałam na blogu w „serialu” (odcinek 1, 2, 3) – Monnari.Torebka MonnariTorebka Monnari2Trampki – H&M.7

Kolczyki – Galeria Parter.Kolczyki

Czerwony pierścionek – Ewa Szubert.Pierścionek

A że wszystkie drogi w Łodzi prowadzą do Off Piotrkowska Center, razem z Polą – fotografką tam też się skierowałyśmy i wylądowałyśmy w galerii Magazyn Wysoki, miejscu magicznym dla duszy (sztuka, fotografia i rzeczy od młodych projektantów) i ciała – pyszna kawa lub dla ochłody woda z cytryną, nie mówiąc o wspaniałej atmosferze, którą potrafi wytworzyć Agata.8

Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam lato w mieście.

Wszystkie zdjęcia: Photopolka

 

Fantazjowanie na temat mody

To słowa kolejnej członkini Wirtualnego klubu fashion50pluis – Iwony – szamanki bo tak się podpisała w mailu, który od niej dostałam.Iwona

Iwona nie prowadzi bloga, ale „tajemne sprawki mody” nie są jej obce. Ceni sobie niezależność, odwagę w kreowaniu własnego wizerunku, inność. Od zawsze była buntowniczką, outsiderką; w myśl zasady: „nie można mnie znikąd wykluczyć, bo nie szukam przynależności”.

„Wiek nie ma tu żadnego znaczenia – napisała Iwona – i choć odrobinę zmęczona życiem, wciąż mam w duszy skrzydła” :-) Iwona2

No i jest jeszcze Łódź – rodzinne miasto jej mamy, a po części także i jej, bo tu się urodziła. Choć w głębi serca czuje się krakowianką (tam jest jej miejsce na ziemi), to wspomnienia związane z wizytami u dziadków, wędrówki śladami rodziny powodują, że Łódź wciąż jest jej bliska.

W tym roku w czerwcu Iwona skończyła 50 lat, a dokonało się w trakcie wakacyjnych wojaży po Mazurach., skąd pochodzą jej stylizacje.Iwona3

Iwona4

Na pytanie, co znaczy dla niej moda odpowiedziała:

„Moda to sposób na wyrażenie siebie, na pokazanie przy pomocy faktury, formy, koloru tego, co nam «drzemie w duszy». Ubiór, makijaż odpowiednio dobrane, poprawiają moje samopoczucie, powodują, że czuję się atrakcyjna, czasami tajemnicza, a czasami zwyczajnie się pod nimi ukrywam :-)
Mam naturę kameleona, ale wyłącznie w kwestii fantazjowania na temat mody. Jestem odważna, stać mnie na założenie «szalonych» kreacji, jeśli tylko czuję się w nich wyjątkowa”.

 

Szczęśliwa zmiana decyzji

Jarosław Ewert, młody łódzki projektant znany z FashionPhilosophy Fashion Week Poland i innych miejsc modowych, w młodości chciał zostać technologiem żywienia. Kiedy przyjechał do Łodzi na studia na Politechnice Łódzkiej, pani z komisji rekrutacyjnej powiedziała mu, że wygląda na artystę, więc może by studiował wzornictwo. Posłuchał, zdał egzamin z rysunku i wybrał wzornictwo. Była to szczęśliwa zmiana decyzji. A tej pani możemy tylko pogratulować wyczucia i podziękować. 

Jarosław Ewert

Jarosław Ewert

Już pod koniec studiów Jarek Ewert brał udział w różnych konkursach dla młodych projektantów i odnosił sukcesy. A po ukończeniu studiów, aby móc projektować i mieć pieniądze na tworzenie kolekcji, zatrudnił się jako manager w jednym z łódzkich klubów.

Do dziś widzieliśmy go pięć razy na Fashion Week Poland, w tym – trzy razy na OFF Out of Schedule, raz na Designer Avenue i raz na Studio oraz w innych pokazach mody, m.in. Warsaw Fashion Week. Często pisałam  o Jarku Ewercie na swoim blogu.

Projektant tworzy dwie kolekcje rocznie – jesień/zima i wiosna/lato, a między nimi projektuje modele na dany sezon, np. ten poniżej przygotowany na tegoroczną jesień.J. EwertJ. Ewert

Efekt końcowy Źródło zdjęcia

Efekt końcowy
Źródło zdjęcia

Byłam w pracowni Jarka Ewerta.Pracownia J. Ewerta 1

Pracownia J. Ewerta 1

Pracownia J. Ewerta 3

Widziałam kolekcje i przymierzałam mnóstwo cudnych rzeczy, a nawet coś kupiłam z tego wieszaka :-) Wdzianka  J. EwertaKażda powstająca kolekcja jest inna, ale łączy je zawsze jedno – wykorzystanie modułu geometrycznych figur, co tworzy charakterystyczny styl projektanta.W pracowni J. Ewerta

Śledzę twórczość Jarka Ewerta od dawna, mam jego kilka rzeczy, które bardzo lubię i muszę przyznać, że z każdą kolekcją projektant rozwija się i doskonali. Tkaniny używane przez niego są bardzo dobrej jakości, a wykończenie perfekcyjne.W pracowni  J. Ewerta

J. Ewert w pracowniProjektant przyznał, że na początku nie zawsze tak było, musiał się tego nauczyć.J. Ewert

Widziałam zgłoszoną na najbliższą edycję Fashion Week Poland kolekcję wiosna/lato 2015. Szkoda, że nie mogę na razie Wam jej pokazać, ale muszę przyznać, że bardzo mi się ona podoba i planuję co nieco z niej przenieść do mojej szafy :-)

Natomiast już wkrótce modele Jarka Ewerta znajdą się w Magazynie Wysokim w Off Piotrkowska Center. Nie możecie tego przegapić.

Koszula dobra na wszystko

Ochłodziło się :-)

Temperatura spadła z 35oC do 27oC. Można było nawet założyć dżinsy i o dziwo, od razu nie przykleiły się do nóg. Do nich włożyłam kolejną białą koszulę. Koszula dobra jest zawsze i na wszystko. Nie masz co na siebie włożyć – załóż koszulę. Nie masz co założyć pod sweter – włóż koszulę. Do marynarki, do spodni, spódnicy – załóż koszulę itd.Koszula Dvorus

Moja koszula od Dvorus ma podwójny przód, a spinki do mankietów zrobione są ze śrub.Koszula Dvorus2

Koszula Dvorus3

Przez zbluzowany w połowie przód można przeciągnąć pasek.Koszula Dvorus4

Dżinsy – Outlet Vero ModaDżinsy z Vero Mody

Żółty pasek ze skóry – WranglerPasek - Wrangler

Buty z krówki – ZaraButy z Zary

Znane Wam z innych postów kolczyki – NNKolczyki

Kolczyki2

Gdyby ktoś nie poznał lub nie wiedział, zdjęcia zrobione zostały na ulicy Piotrkowskiej. Mojej ukochanej ulicy mającej 4,2 km, wokół ktorej rozbudowywało się miasto. Ja się na niej wychowałam. Nie w rozumieniu bezdomności, rzecz jasna, ale kulturowym.

Mieszkałam od urodzenia na jednej z bocznych ulic od niej wychodzących. Od Piotrkowskiej dzieliły mnie tylko cztery domy.

Do szkoły podstawowej chodziłam lub jeździłam, bo wówczas po Piotrkowskiej jeździły autobusy, w kierunku Placu Niepodległości, który zamyka ulicę, do liceum w kierunku Placu Wolności, który otwiera Piotrkowską. Wracałam zawsze pieszo przypatrując się ludziom, kamienicom, sklepom. Kiedy wyszłam z domu rodzinnego przeniosłam się dwie przecznice od niego i teraz mieszkam siedem domów od Piotrkowskiej. Myślę, że po tym wyjaśnieniu nie dziwi Was moja wielka miłość do tej ulicy, która w ostatnim czasie tak wypiękniała, że serce się raduje.

A z tyłu za mną jedzie riksza – charakterystyczny dla Piotrkowskiej pojazd.Ulica PiotrkowskaUlica Piotrkowska2Wszystkie zdjęcia: Photopolka

Modne, bo polskie

Dzisiaj nie o ciuchach, ale o modnym miejscu w Łodzi. Chodzi o sklep-bistro „Ser Lanselot”.Ser Lanselot

To taka zbitka słowna, która stała się nazwą wspaniałego sklepu z polskimi farmerskimi serami z mleka krowiego, koziego i owczego. Dostawcami tych serów są najlepsi polscy serowarzy.Ser Lanselot2

Ser Lanselot3

Ale nie tylko tam są polskie sery, także wszelkie polskie oczywiście, co podkreślam kolejny raz, naturalne produkty jak oleje, miody, konfitury, musztardy, no i polskie wino i cydr.Ser Lanselot4

Ser Lanselot5

Ser Lanselot6

Ser Lanselot7

To wspaniałe miejsce znajduje się w Off Piotrkowska Center, a stworzyła je Marta Kruszyńska, która prowadzi lokal wraz z mężem.

Na miejscu można zjeść deskę serów, napić się polskiego wina lub cydru i posłuchać Marty, która godzinami może ciekawie opowiadać o serach, winach i polskich dostawcach.Ser Lanselot8Ser Lanselot9

W kąciku dla dzieci jedną z zabawek jest ser, a wychodząć z zakupami serowymi można dokupić deski do sera. Naturaknie polskich wytwórców.Ser Lanselot10

Można również spróbować deseru za który Marta otrzymała I miejsce w konkursie kawiarni podczas 11. edycji Festiwalu Dobrego Smaku, mianowicie wytrawnego sernika z koziego sera z konfiturą z czerwonej cebuli. Być może nie jest to typowy deser, ale właśnie pomysłowość i twórcze podejście do tematu sprawiły, że pierwsza nagroda przypadła „Ser Lanselotowi”.

Źródło zdjęcia

Źródło zdjęcia

Na zdjęciu w środku – Marta Kruszyńska wraz z mężem. Marta trzyma w ręku dyplom za pierwsze miejsce.

W bistro odbywają się także cyklicznie, różne imprezy, np. wystawy połączone z degustacją wina i serów.

W ostatnią sobotę, tj. 2 sierpnia br. miał miejsce wernisaż wystawy Marty Pakowskiej, ilustratorki, absolwentki łódzkiej Akademii Sztuk Pięknych, która jest „Twórcą zmiennym i ciekawym świata.Wieczną poszukiwaczką. Autorką prac powstałych jako owoc przekonań, że sztuka to przede wszystkim przyjemność tworzenia, oraz radość odbioru”. Jej ilustracje, obiekty rysunkowe, malarstwo i inne przedmioty można oglądać na stronie internetowej Marty.

Marta wystąpiła w pięknej czerwonej długiej spódnicyMarta PakowskaA to Marta i Agata, właścicielka galerii i sklepu z rzeczami polskich projektantów Magazyn Wysoki.

Marta2

I ja tam byłam. A fragmenty wystawy Wam pokazuję.Wernisaż Marty Pakowskiej

Wernisaż Marty Pakowskiej2

Źródło zdjęcia

Źródło zdjęcia

Pogoda była piękna, więc długo siedzieliśmy w ogródku „Ser Lanselota”, miejscu szalenie urokliwym i bardzo smacznym.Ser Lanselot12

Czerń, czerwień i frędzle

Tak można w skrócie określić mój strój na popołudniowy spacer letnią porą. Tym razem zdjęcia są robione w pięknej, nowo wyremontowanej łódzkiej uliczce „6 sierpnia”, łączącej ulicę Piotrkowską i Al. Kościuszki.1

2

Jest to uliczka dobrych restauracji.

4

5

Spodnie z czarnego lnu zakładane są jak fartuch.5

Widać to szczególnie wtedy, gdy zawieje wiatr. Buty – Zara.6

7

Ulubiona broszka – czerwony ptaszek – często gości w moich stylizacjach – Solar.8

9

Widać spod koszuli fragnent naszyjnika – Pola Chrobot. Pokażę go innym razem w całości. 9

Kolczyki  – „Cacko” Agnieszki Roman.10

12

No i torebka w stylu japońskim – Monika Onoszko.Torebka Monika Onoszko

Tprebka Moniki Onoszko2

Czy wiecie, że projektantka ukończyła, oprócz wydziału ubioru łódzkiej ASP, wydział projektowania kimon w japońskim Instytucie Mody Onoe? Była, jak dotąd, jedyną studentką z Europy, która tam się uczyła.

Torebkę pokazywałam w poście na temat kolekcji moich torebek – w odcinku pierwszym.

Wszystkie zdjęcia: Photopolka

Adres – dojrzałe kobiety

Oto Kasia, kolejna członkini Wirtualnego klubu fashion50plus.Kasia 1

Kasię zawsze interesowało zdrowie, sport i moda. Ponieważ częstym tematem są młode blogerki, spostanowiła założyć bloga dla kobiet dojrzałych, który mówi o modzie, zdrowej diecie i sporcie. Blod nosi nazwę Bostoni di fashion.Kasia 2

Kasia od zawsze miała styczność z modą. Jej babcia była krawcową, a potem ona sama pracowała w firmowych sklepach, robiła wystawy, pomagała przy pokazach mody, jeździła do Mediolanu wybierać modowe ciuchy do sklepów w Warszawie.Kasia 3

Od 9 lat mieszka na stale we Włoszech i tam prowadzi bloga po polsku, w którym prezentuje m.in. swoje stylizacje. Możecie niektóre z nich zobaczyć w moim poście za zgodą „dojrzałej blogerki”.Kasia 4

Co Kasia odpowiedziała na tradycyjne pytanie, czym jest dla niej moda i jakie ma znaczenie?

„Duże – powiedziała – uwielbiam ją, jest dla mnie zabawą. To jak nas ludzie widzą często ma wpływ na to, jak nas postrzegają. Od wieków człowiek dbał o swój wygląd – wizerunek postępując według zaleceń mody. Gdyby tak nie robił, nie zostałby zaakceptowany w społeczeństwie. Nie należy jednak przesadzać z tą modą. Na ulicy często można spotkać tzw. „ofiary mody”, osoby, które nie znalazły umiaru w strojeniu się lub co gorsza, źle zinterpretowały panującą aktualnie modę. Myślę, że wniosek jest prosty: należy mieć wyczucie, gdzie się kończy moda, a gdzie zaczyna kicz oraz umieć się ubrać modnie, a zarazem elegancko”.kasia 5

Kasia 6Kasia 7Kasia 8