Dziesiąty Fashion Week Poland już za nami. Odbył się w nowej scenerii – hali EXPO.
Wielkie przestrzenie, recepcja dłuższa niż wybieg dla modelek (może trochę krótsza), kanapy do siedzenia między pokazami, sala konferencyjna, miejsca kawowe, restauracja, wystarczająca ilość toalet, wielka szatnia, przed wejściem duży parking. To wszystko prawda, standard poprawił się wielokrotnie, ale … no właśnie ale – mnie brakowało tej charakterystycznej atmosfery towarzyszącej wydarzeniu.
W hali EXPO odbywały się pokazy w ramach Designer Avenue.
Drugim miejscem pokazów w ramach Off Out of Schedule i Studio było Centrum Promocji Mody przy ASP w Łodzi.
Studio jako trzecia strefa pokazowa FWP, to nowy dział programowy dla projektantów, którzy już zostali zauważeni i docenieni przez rady programowe Fashion Week Poland, a nie zakwalifikowali się do pokazów na Designer Avenue. Wcześniej prezentowali swoje kolekcje w ramach Off Out of Schedule.
W ramach Studio kolekcje swoje pokazali: Mixer, Magda Floryszczyk, Bajer Ola – Bola, Monika Gromadzińska, Jarosław Ewert. Ten ostatni pokazał imponującą ilość sylwetek, godną Designer Avenue.

Foto: Łukasz Szeląg
Źródło zdjęcia
Lubię styl projektowania Jarka Ewerta. Sportowe, oversizowe sylwetki o prostych, geometrycznych figurach. Kolekcja bardzo mi się podobała, a niebieska pikowana męska kurtka i biała pikowana kamizela należą do moich faworytów.
Pokaz można obejrzeć na filmiku http://www.youtube.com/watch?v=woIkZVE95OE
O ile niektórzy ze strefy Studio powinni się znaleźć na Designer Avenue, o tyle niektórzy z alei projektantów powinni znaleźć się w strefie Off. Ale to przemilczę w dniu dzisiejszym.
Natomiast dzisiaj chciałam napisać o kolekcji, która w całości bardzo mi się podobała, która mnie wręcz oczarowała. Chodzi mi o duet Odio i Jakub Pieczarkowski.
Kolekcja, która inspiruje i pobudza wyobraźnię. Patchworkowe printy, piękne kolory inspirowane Indiami i Ameryką Południową jak brudne róże, przygaszone pomarańcze i zielenie czy błękity przenikające się wzajemnie lub ułożone w pasy.

Zdjęcie: Elle.pl
Sylwetki uzupełniały kapelusze z których wystawały „końskie ogony” i basenowe, kolorowe klapki co klapki, co ubarwiało cały pokaz. Duet Odio i Jakub Pieczarkowski otrzymał wielkie brawa. Całkowicie zasłużenie.

Zdjęcie: Elle.pl
W sferze moich marzeń pozostaje płaszcz i sukienka z piórami.

Zdjęcie: Elle.pl

Foto: Marek Makowski
Źródło zdjęcia

Zdjęcie: Elle.pl
