Reinkreacja to marka, która powstała niecały rok temu, a która ma już swoje stałe, powracające klientki, wręcz fanki.
Stworzyły ją dwie młode, energiczne i pełne pasji dziewczyny: Kasia Chojnacka i Marysia Marcinkowska.

Kasia Chojnacka (z lewej) i Marysia Marcinkowska (z prawej)
Projektują oversize’owe „wdzianka” z dzianiny – głównie czarne, ewentualnie szare, o charakterystycznych skosach i wykończeniach.

Kasia przy „roboczym” wieszaku z gotowymi ubraniami i wykrojami
Na pytanie dlaczego czarne, odpowiadają bo czerń to styl, bo czerń jest piękna, a Marysia dodaje, kto chodziłby w zielonym fraku?
Dbają o jakość przede wszystkim dzianiny. Obie pochodzą z Łodzi i wykorzystują łódzki potencjał: łódzki producent bawełny, łódzkie szwaczki i łódzka farbiarnia.
Resztę robią same, wykroje, zdjęcia, promocję i marketing, na którym się obie znają.
Odwiedziłam Kasię i Marysię w ich domu, który jest także miejscem tworzenia.

Kącik biurowy. Tu m.in. powstają pomysły.

Przy pracy często słuchają muzyki.

Stół własnej produkcji
Tu powstają pomysły, projekty, wykroje, tu robią zdjęcia, tu obsługują swoją WWW i tu opowiedziały mi o sobie.

Opowiadały o swojej firmie z wielką pasją.
Kasia związana była z Politechniką Łódzką z wydziałem wzornictwa, który promowała. Niezależnie od tego założyła Łódzkie Zakłady Przemysłu Twórczego, które m.in. organizowały kiermasze modowe. Na chwilę, trwającą dwa lata, przeniosła się do Warszawy, ale wróciła do Łodzi gdzie znalazła pracę w banku. Kiedy dowiedziała się, że jej zdolność kredytowa wynosi 10 000, wzięła kredyt, który, jak się okazało, bardzo miał jej się wkrótce przydać.

Kasia Chojnacka
Jednak chodząc do pracy w białej bluzce, obcisłej spódniczce i butach na obcasach, przeżywała katusze. Do tego „przemiła” kierowniczka powtarzała jej, że z takim kształtem ust i wzrostem, nie nadaje się do pracy w banku. Nie wytrzymała tego. Złożyła wymówienie. Nie mogąc znaleźć pracy zarejestrowała się w Urzędzie Pracy gdzie dowiedziała się, iż gdyby zakładała własną firmę otrzymałaby unijną dotację na jej rozkręcenie. Kasia nigdy nie mogła kupić do ubrania tego co chciała. Wszystkie podkoszulki, bluzy przerabiała na swój styl. I dlatego postanowiła zacząć szyć ubrania, które mogłaby założyć.

Marysia Marcinkowska
Marysia studiowała prawo. Przez pięć lat, po licznych rozstaniach i powrotach, doszła do trzeciego roku studiów. I powiedziała sobie dość. Wyjechała do Włoch, gdzie pracowała w malowniczym hotelu na wysokim wzgórzu. Po powrocie do Polski zamieszkała w Warszawie, ale znowu wyjechała do Włoch, tym razem do Verony. Początkowo tam chciała ułożyć sobie życie, ale tęsknota za Łodzią (i nie tylko) na to nie pozwoliła. Wróciła i zaczęła pracować jako Analityk (nawet starszy) Danych Biznesowych w dużej korporacji. Wpatrując się w dwa komputery marzyła jednak o tkaninach, wykrojach i szyciu.
I tak łodzianki Kasia i Marysia, które już się znały od pewnego czasu, idąc wzorem „Ziemi Obiecanej” powiedziały sobie „ja nie mam nic, Ty nie masz nic, więc mamy akurat tyle, aby założyć”… Reinkreacje.
Z kredytu i dotacji, którą otrzymała Kasia z Urzędu Pracy oraz z pieniędzy, które zarobiła Marysia we Włoszech kupiły stary samochód, manekiny, wieszaki, komputer, aparaty fotograficzne, a przede wszystkim tkaniny. Założyły także stronę internetową i zaczęły działać.

Co prawda ubrania Reinkreacji szyją łódzkie szwaczki, ale na maszynie powstają pierwowzory.

Sprzęt fotograficzny
Dziewczyny poszły także krok dalej. Stworzyły miejsce spotkań projektantów i wytwórców Clothes Off, czyli Targi Polskich Projektantów.

Plakat Clothes Off, źródło zdjęcia
Druga już edycja tej imprezy będzie miała miejsce 14 lutego br., w Walentynki, w galerii w Off Piotrkowska Center.
Kiedy zapytałam dlaczego same projektując promują innych, Kasia odpowiedziała, że chodzi o to, aby ludzie nie bali się ubierać u polskich projektantów, aby mieli takie miejsce w Łodzi, gdzie łatwo kupić „projektanckie” rzeczy, aby łatwiej było do projektantów dotrzeć, poznać ich i sprawdzić, że w tych samych cenach jakie proponują sieciówki można ubrać się oryginalnie.
Więc pamiętajmy, wszyscy spotykamy się w sobotę na Clothes Off. Tam będzie i Reinkreacja.
PS. Na zdjęciach Kasia i Marysia ubrane są w swoje projekty.

Kasia z psem Luckiem
W Łodzi rzeczy Reinkreacji możecie kupić w Magazynie Wysokim w Off Piotrkowska Center, no i oczywiście przez Internet.
Zielony frak? Dzięki za dobry pomysł! Będzie zieleń Veronese okraszona mchowym wręcz szarym, tak po skandynawsku-tego szukałam! Okazuje się ,że kolory mogą przyjść z internetu-dzięki Marysi. A swoją drogą szkoda ,że nie mam odwagi porwać się na uszycie fraka-to wyższa szkoła jazdy.Podobają mi się fraczki Śródki i zrobiła też zielone-były cudne. Obu paniom życzmy powodzenia bo to miasto potrzebuje takich ludzi. Pozdrawiam Krystyna
To prawda, taka energia budzi energię, pozytywną Jaga