Witajcie w Nowym Roku. Jakieś postanowienia noworoczne?
Ja już z tego wyrosłam. Często spisywałam ich kilka. Potem miałam wyrzuty sumienia, że nie dotrzymałam ani jednego.
I po co obciążać sumienie?
Jedno jest pewne, zostanę wierna miłości do mody i nadal będę prowadziła bloga fashion50plus. To są więc moje postanowienia na ten rok (jak i następne lata).
Dzisiaj chcę Wam napisać o kobiecie 50plus, o której przeczytałam w artykule Katarzyny Świeżak pt.: „Kobieta dojrzała. Kto? Ja?” („Wysokie Obcasy”, 27 października 2012, nr 43 (698), s. 20–23).
Podobnie jak ja, wychodzi ona z założenia, że trzeba być sobą w każdym wieku i nie rezygnować z własnego stylu tylko dlatego, że niektórzy uważają, iż „w moim wieku nie przystoi”. Otóż przystoi.
A artykuł przedstawia Marię Tyniec – 50plus – architekta wnętrz, malarkę, publicystkę. Ubiera się w rzeczy ponadczasowe, nie na jeden sezon. Dlatego rzadko kupuje w popularnych sieciówkach. Uważa, że moda „może być narracją, zabawą, manifestacją”, a strój „kreacją, w której ważna jest forma, tekstura, kolor, deseń”.
Maria Tyniec powiedziała „Komplementują mnie zwykle kobiety. Od mężczyzn słyszałam kilka razy: «Byłaby pani niezłą laską, gdyby nie te okulary, nie te buty, nie ta czerń»”. (To chyba byli jacyś straszni faceci).
I na marginesie tego artykułu mam dla Was noworoczne przesłanie. Bądźmy sobą!
A artykuł przeczytajcie, bo warto.
Zdjęcia (z artykułu) autorstwa Macieja Zienkiewicza.

