To prawdopodobnie ostatnia edycja Fashion Week Poland w tym składzie. Władze Łodzi wypowiedziały umowę Jackowi Kłakowi na realizację kolejnych imprez modowych.
Kiedy ktoś zapytał mnie co myślę o tym fashion weeku, odpowiedziałam, że odczuwam smutek. To powinno być, i kiedyś było, święto polskiej mody. Na Designer Avenue powinniśmy oglądać znanych projektantów, w ramach Off Out of Schedule i Studio – zdolnych, młodych, początkujących. A tymczasem mieliśmy wielki bałagan.
Bardzo mi jest przykro, że impreza która miała w założeniach promować Łódź, moje miasto, a jestem wielką lokalną patriotką, stała się czarnym PR.
Wielkie brawa dla projektantów, którzy przygotowali kolekcje i mimo wszystko je pokazali oraz również wielkie brawa dla pracowników Fashion Week – bez nich ta impreza by się nie odbyła. Mimo, że organizatorzy zalegają im z wypłatami z poprzednich edycji, ONI wytrwali do końca.
Ale dosyć o organizacji, zajmijmy się kolekcjami. Te które mnie się podobały pokazuję i Wam.
„Święto mody” rozpoczął pokaz kolekcji Damiana Szczesnego (Szczesny), w ramach Off Out of Schedule. Bardzo ciekawa kolekcja Night Horse inspirowana jazdą konną. Mnie urzekły kolorowe saszetki, ręcznie dziergane swetry, biała siatkowa spódnica i wielgachne rękawice, które już są moje. Zobaczcie sami.

Foto: Pasarella, źródło zdjęcia

Foto: Pasarella, źródło zdjęcia

Foto: Pasarella, źródło zdjęcia

Foto: Pasarella, źródło zdjęcia

Foto: Pasarella, źródło zdjęcia

Foto: Pasarella, źródło zdjęcia

Foto: Pasarella, źródło zdjęcia

Foto: Pasarella, źródło zdjęcia

Foto: Pasarella, źródło zdjęcia

Foto: Pasarella, źródło zdjęcia
WYZA
W ramach Off Out of Schedule kolekcję w czerni pokazał Wojciech Wyza. Jego print – napis: „Moje myśli są niczym…” oznacza, że trzeba działać aby myśli/marzenia się spełniły. Nie można trzymać myśli tylko w głowie. Należy iść do przodu i wspinać się w górę. Mądre przesłanie.

Foto: Pasarella, źródło zdjęcia

Foto: Pasarella, źródło zdjęcia

Foto: Pasarella, źródło zdjęcia

Foto: Pasarella, źródło zdjęcia

Foto: Pasarella, źródło zdjęcia

Foto: Pasarella, źródło zdjęcia

Foto: Pasarella, źródło zdjęcia

Foto: Pasarella, źródło zdjęcia
Następna relacje, w tym z pokazu kolekcji Jarosława Ewerta w kolejnym poście.
Wybierałam się do Łodzi, ale mi nie wyszło z przyczyn niezależnych ode mnie. Opinie o organizacji są średnie, więc cieszę się, że nie pojechałam. Chociaż oglądając prezentowane kolekcje trochę mi szkoda. Oglądając Twoje zdjęcia stwierdziłam że były bardzo ciekawe, więc ogólnie żałuję
Pozdrawiam
Szkoda. Projektanci nie są niczemu winni, a niektóre kolekcje zaprawdę były na wysokim poziomie. Pozdrawiam