Październikowy magazyn „GLAMOUR” zrobił mi wielką przyjemność.
Zamieścił na swoich łamach rozmowę z moim ulubionym projektantem Yohji Yamamoto, w związku z jego siedemdziesiątymi urodzinami (Sven Schumann, „70 lat Yohji Yamamoto”, GLAMOUR, nr 10, 2013, s. 28-31).
Pisałam o projektancie, i o tym że go uwielbiam, kilka razy (np. post „Yohji Yamamoto – ulubiony projektant artystów i intelektualistów”).
Pokazywałam fragmenty jego kolekcji i panów w pewnym wieku prezentujących modę męską (posty).
Od kiedy w 1970 r. Yamamoto pokazał w Paryżu swoją kolekcję, uchodził za rewolucjonistę.
Jego długie, czarne, zawijane kreacje stały się podstawowym ubiorem awangardy, artystów, muzyków.
Kolekcję Yamamoto (Y’s) w latach siedemdziesiątych użyli muzycy z zespołu U2 do protestu przeciwko elitarności mody, przywiązując ją do samochodu, którym przejechali ulicami Londynu.
Przez czterdzieści lat istnienia w świecie mody, bez względu na to w jakim kierunku zmieniała się moda, Johji Yamamoto pozostał wierny sobie.
Yohji Yamamoto zawsze zakrywał ciało kobiety, nie odkrywał. W rozmowie ze Svenem Schumannem dla „GLAMOUR” powiedział: „A jeśli mówimy o ciele kobiety, to wręcz zakrywanie go. Skupiałem się na jej seksualności. Na tym, żeby tę seksualność ochronić”. Projektant zasłaniając kobiece ciało uczynił je zmysłowym.
Asymetryczne, często wielowarstwowe kreacje Yamamoto oplatają ciało kobiety. To one dopasowują się do niej, a nie odwrotnie.
Ubrania projektowane przez Yamamoto są wyzwolone od wszystkiego, od wieku, sezonu, płci i rozmiaru i można je nosić na wiele sposobów.
Yohji Yamamoto „ubrał kobiety w męskie ubrania, a mężczyzn w damskie”, tak naprawdę to kolekcje męska i damska czerpią inspiracje z siebie, ale nie ma wątpliwości, która jest dla kogo.
W cytowanej przeze mnie rozmowie Yamamoto przyznał się, że pięć, sześć lat temu był przekonany, że jego rola jako projektanta dobiegła końca. „Ale dziś – mówi projektant – szczególnie w Tokio, Nowym Jorku i Los Angeles wszystko zalała ‘szybka’ moda. Musi być szybciej, szybciej, taniej, taniej. Ludzie po prostu zaczęli marnować modę. I nagle znowu pojawiła się dla mnie przestrzeń do działania”. I całe szczęście.
W języku japońskim nazwisko Yohji Yamamoto oznacza „stoję u stóp góry”, ale sam projektant stoi na samym jej szczycie.
3 października, w dniu siedemdziesiątych urodzin Yohji Yamamoto wypiję urodzinowego szampana!




Dobre roczniki-bo przecież także Jagger bo nasz Nalepa etc. To chyba wolność lat 60 i 70 dała taki wysyp talentów i tak trwałe miejsce w sztuce w modzie.Ja kocham także Kenzo, głównie za jego swetry, ale także za genialne konstrukcje.
pozdrawiam
Krystyna
W latach 70. razem z Yohji Yamamoto tworzyli modę także Rei Kawakubo (Comme des Garcons) ówczesna partnerka życiowa Yamamoto i Isseya Miyake, jakże genialni projektanci i nadal zachwycający. Coś w tym jest. Pozdrawiam serdecznie. Jaga