Jakiś czas temu, w poście „Wiosna u Prady”, pisałam o dodatkach Prady na wiosnę/lato 2013.
Tym razem chcę Wam pokazać dodatki, szczególnie buty, francuskiego domu mody Céline.
Marka Céline powstała w 1945 r. (założona przez Céline Vipiana) jako firma szyjąca dziecięce buty na miarę, potem damskie buty i akcesoria. Pierwszą linię prêt-à-porter pokazała w 1960 roku.
W 2008 r. dyrektorem kreatywnym Céline została brytyjska projektantka – Phoebe Philo. Jej dwie kolekcje pokazane w 2010 r. zostały entuzjastycznie przyjęte przez modowych redaktorów pism na całym świecie oraz klientów i przyczyniły się do wzrostu rangi marki w świecie mody.
Sama Phoebe Philo została wybrana Projektantką Roku 2010. Projektantka nazywana jest „królową nowego minimalizmu”.
W nowej kolekcji na wiosnę 2013 zobaczyliśmy prostotę i minimalizm, biel i czerń, zwiewne tkaniny i… futrzane szpilki oraz sandały i klapki.
Na różnych portalach przeczytałam kilka komentarzy do prezentowanych czerwonych szpilek. To, że w większości nie podobały się komentującym, to nic nie szkodzi. Nie wszystkim wszystko musi się podobać. Jedni widzą w butach domowe kapcie, inni (ja do nich należę) pełne humoru świetne pomysły.
Ale uderzyło mnie w niektórych wypowiedziach co innego, mianowicie brak wyobraźni i dosłowne podejście do mody. Na przykład powtarzało się pytanie, jak szpilki będą zachowywać się na deszczu. Kobiety, kto w szpilkach z norek będzie chodził po deszczu?
Mnie czerwone szpilki, jak i czarne sandały bardzo się podobają. Wiedziałabym do czego i KIEDY je założyć. Miałam kiedyś klapki ze skóry cielaka, tzw. „krówki”. Niestety „schodziłam” je do zera.
Zobaczcie jeszcze torebki Céline. Lubimy Je?
Wszystkie zdjęcia ze style.com










