Nie wszystko jest złotem co się świeci, czyli o błyskotkach Anny Dello Russo

Jak można zdobyć coś z kolekcji Anny Dello Russo dla H&M siedząc na służbowym stołku przed komputerem w mieście Łodzi, podczas gdy  kolekcja jest sprzedawana tylko w dwóch sklepach w Krakowie i Warszawie?

Trzeba mieć przebojową córkę „gotową na wszystko” mieszkającą w jednym z tych miast. Ja mam. I dzięki temu weszłam w posiadanie dwóch par kolczyków.

Jako szanująca się fashionistka musiałam :-) mieć coś z tej kolekcji, chociaż całość – błyskotki, buty, torebki – nie jest w moim stylu.

 

Samo opakowanie kolczyków (pudełeczka, metki, torby papierowe) są godne tej kolekcji. Oceńcie sami.

Kolekcję Anny Dello Russo znam tylko z Internetu. Podobno na żywo jest dużo lepsza. W każdym razie była masowo wykupywana bez względu na cenę. Co to znaczy siła nazwiska! 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>