Przyszła wiosna, trzeba się rozjaśnić, powiedziała jedna moja znajoma zmieniając garderobę z czarnej na szarą.
Idąc tą myślą narzuciłam na siebie co nieco w różnych odcieniach szarości – plus elementy czerni. Ale to chwilowa zmiana, bo ja czarny kolor kocham nawet latem.
Ale dzisiaj…
Bluza, szara oczywiście – Pan tu nie stał. Znana jest już Wam z innego posta.



Podobnie spodnie – Molton.



Komin białoczarny – także Pan tu nie stał.


Komin można założyć na głowę gdy wieje. A w naszym klimacie często się to zdarza.

Buty – Zara.

Mitenki – Reserved.

Kolczyki – Muru Buru
Wszystkie zdjęcia: Pola Chrobot – Photopolka.
super! pieknie !mój styl!mam 60 lat i tez się podobnie ubieram.
Super.
Pozdrawiam
Bardzo elegancko, a przy tym młodzieżowo. Podoba mi się.