Siedzimy w domach. Robimy w szafach porządki (przynajmniej ja), przymierzamy i stroimy się. Mam nadzieję, że Wy też. Nie chodzicie chyba cały czas w pidżamie.
#zostańwdomu, ale i wyjść trzeba ze śmieciami lub po zakupy.
Naszymi głównymi dodatkami są wówczas rękawiczki i maseczki.
Ja na przykład zakładam rękawiczki winylowe w kolorze śmietany. Przezroczyste, aby widać było czerwony kolor moich paznokci.
Na zmianę proponuję rękawiczki z lateksu, trochę grubsze, w podobnym śmietanowym odcieniu.
O zgrozo. W dzisiejszych czasach używam czerwoną szminkę – mój znak rozpoznawczy – jedynie w domu. Wychodząc wręcz ją zmywam, ponieważ nie chcę ubrudzić mojej jedwabnej maseczki.

Łódzka projektantka, Ewa Kozieradzka, zamknęła na czas pandemii swój showroom mieszczący się na Księżym Młynie przy ulicy Przędzalnianej 57 i wraz ze swoją szwalnią szyje i nieodpłatnie przekazuje maseczki z jedwabiu dla pań i z bawełny dla panów. Ja takie zdobyłam i właśnie je prezentuję.

Moja to ta środkowa. Pozostałe dwie przekazałam córkom.
Jedna z bawełny przeznaczona została dla partnera mojej córki.
Trzeba dbać o rodzinę.
Mam nadzieję, że już niedługo życie wróci do normy i znów będę malowała usta na czerwono wychodząc z domu, a nie do niego wracając.
Tego nam wszystkim życzę.
Te kolorowe maseczki to nie głupi pomysł. Ja już zamówiłam i są w drodze 😀
W dzisiejszych czasach konieczne. Pozdrawiam