Jest taka noc

Raz w roku jest taka noc gdzie starzy z młodymi, lub sami starzy albo sami młodzi, rodzice z dziećmi lub osobno odwiedzają tłumnie muzea, galerie, miejsca użyteczności publicznej. Ta noc nazywa się Noc Muzeów. Ja również co roku tej nocy nie śpię.

W tym roku odwiedziłam Art_Inkubator i tradycyjnie Centralne Muzeum Włókiennictwa. Tradycyjnie, ponieważ w każdą noc muzeów tam biegnę aby obejrzeć po raz kolejny stałą ekspozycję „Z modą przez XX wiek”. Chociaż oglądam ją rok w rok, zawsze coś ciekawego wpadnie mi w oko.1

Tym razem jest to szary płaszczyk z lat osiemdziesiątych XX wieku.2

Przy okazji kupiłam za dwa złote publikację – nadbitkę artykułu Katarzyny Witas-Nowackiej (pracownik CMW) pod tytułem „Dlaczego moda się zmienia?”.3

4

Bardzo ciekawy temat, nie uważacie? Bo to że się zmienia, świadczy chociażby duża różnorodność fasonów, kolorów, wzorów, długości, szerokości, wykończeń i dodatków.

Autorka przypomina, że literatura fachowa podaje, „że zmiany te są wynikiem czynników klimatycznych, politycznych, gospodarczych, społecznych i kulturowych”.4

Jest to tak szeroki zakres, że można powiedzieć, iż moda się zmienia bo świat się zmienia, bo zmieniamy się my. Kilka przykładów?

Zmiany w architekturze, sztuce zawsze miały wpływ na zmiany kolorów, form czy wzorów, np. pop-towskich i op-artowskich w latach sześćdziesiątych XX wieku.

Zmiany społeczne we wspomnianych latach sześćdziesiątych, „wyzwolenie seksualne i podkreślanie własnej cielesności” – jak pisze autorka miały wpływ m.in. na powstanie mini, a co za tym idzie, wprowadzenie rajstop ponieważ po prostu były wygodniejsze od pończoch, o czym wspomniałam w pewnym poście.

Zawirowanie polityczne, wojna w Wietnamie, miały wpływ na powstanie ruchu hippisowskiego i mody z nim związanej.

W czasie wojen powszechnych moda także ulega zmianie. Dotyczy to np. gamy kolorystycznej, czy fasonów strojów, które wzorowane były na mundurach wojskowych.5

Zmiany ekonomiczno-społeczne, w tym emancypacja kobiet na początku XX wieku miały wielki wpływ na rewolucję stroju kobiecego, który zaczął upodabniać się do stroju męskiego. Swój znaczący wpływ miała w tej dziedzinie Coco Chanel.

Moda zmienia się także dzięki przenikaniu kultur. Przykładem może być europejski sukces Japończyków: Yohji Yamamoto, Issey Miyake, czy Rei Kawakubo, którzy do mody europejskiej wprowadzili elementy stroju własnej kultury i odwrotnie.
Współczesna moda czerpie wzory także z Afryki, Azji, Ameryki Południowej.6

Ale na ewolucję w modzie ma wpływ po prostu, zwyczajnie – chęć zmian. Cokolwiek w modzie się zmienia pamiętajmy jednak o własnym stylu.

4 myśli nt. „Jest taka noc

  1. Wychodząc na ulicę możemy raczej odnieść wrażenie, że wszyscy jesteśmy do siebie bardzo podobni. Kiedy próbujemy się przedrzeć przez uliczny tłum z trudem można rozpoznać poszczególne postaci, wszystko zlewa się w jedną plamę. Tym samym chce powiedzieć , że na naszych ulicach stosunkowo rzadko spotyka się ludzi , których się zapamiętuje . Bo w jakiś sposób wydały się nam inne, nieprzeciętne, posiadające indywidualny styl. Aby podkreślić swoją jednostkowość na pewno potrzebna jest duża odwaga, społeczeństwo nie lubi „odmieńców”. Umiejętność życia i bycia w zgodzie ze sobą niesie pewne zagrożenia… właśnie pewną nietolerancję skierowaną w szczególności do osób o bardziej ekstremalnych gustach. Nieprzeciętne ubranie, czy chodzi tu o ekstrawagancję, czy przeciwnie o wyjątkową elegancję wskazuje na nieprzeciętną osobowość, ale niekoniecznie znajduje to aprobatę wśród innych. :)

    Pozdrawiam :)

    mam nadzieję , że Twój apel o posiadanie własnego stylu i podkreślania swojej indywidualności nie pozostanie bez echa :)

    • Ja także zauważam, że ludzie są podobnie ubrani. Moda niestety się także globalizuje. Te same sieciówki oferują te same rzeczy. A po co mysleć o inności kiedy można wejść do sklepu i kupić to co ma koleżanka. Jest to smutne. Ale również przestrzegam przed pogonią za „nowinkami” modowymi. Kupujmy to co jest w naszym stylu, a nie wszystko, co akurat jest modne i pojawia się w sklepach. Pozdrawiam

      • No, ale do tego potrzeba jakiegoś minimum samowiedzy, świadomości własnych warunków i umiejętności dochodzenia do estetycznych kompromisów między tym, co w duszy gra, a tym, co rzeczywiście podkreśla nasze walory. U nas niestety wszystko to szwankuje. Czasem wydaje mi się, że za PRL-u dziewczyny miały więcej odwagi i inwencji. Tyle jest dziś możliwości, a na ulicy armia klonów z H&M, aż przykro patrzyć.

        • No właśnie miały, bo nic nie było ciekawego. Inwencja twórcza kwitła. A teraz wszystko jest łatwo dostępne. Poza tym brak wzorców w domach. Ale nie narzekajmy. I tak jest dużo lepiej. :-)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>