„Czym skorupka za młodu nasiąknie…”

Pokazałam Wam swojego czasu edukacyjną kolorowankę dla dzieci
o modzie.

Dzisiaj natomiast pokażę Wam „Przewodnik dla dzieci” (starszych niż kolorujących) „O modzie”, autorstwa Agnieszki Gacek, wydany przez Muzeum Narodowe
w Krakowie w serii „Historie i sztuczki czyli wprawki z historii sztuki”.

 

 

 

W kilku rozdziałach (przewodnik ma 28 stron) autorka przekazała w sposób bardzo ciekawy wiele istotnych informacji o strojach i modzie.

I tak w rozdziale „Wehikuł czasu” wyjmujemy ze skrzyni charakterystyczne dla danej epoki elementy stroju – „tunikę” noszoną przez starożytnych Rzymian, dalej tzw. „fibulę” (brosza do spinania na ramieniu luźnego, półkolistego płaszcza), „krezę” (rodzaj eleganckiego kołnierza) „lekki szal kaszmirowy” sprowadzany z Indii, ozdobiony motywem „bota”, czy wreszcie suknię
o obniżonej talii z lat 20. XIX w.

Autorka kończy rozdział słowami: „ Widzimy więc, jak bardzo urozmaicona potrafi być moda. Zależy od czasu, warunków klimatycznych oraz gustu ludzi żyjących w poprzednich epokach”.

Przewodnik mówi
o cechach rzemieślniczych związanych
z powstawaniem odzieży (szewców, krawców itd.),
o tkaninach,
o dodatkach,
o modzie męskiej, tłumaczy co to jest prêt-à-porter, a co haute couture.

W rozdziale „Moda – co to takiego” autorka napisała: „…moda – jest wypowiedzią artystyczną, potrzeba bowiem wiele wyobraźni, talentu, dyscypliny, aby kreować ubiory”.

 

 

 

 

Przewodnik kończy adresowana do dzieci „Papierowa moda”, czyli jak własnoręcznie zrobić kapelusz.

 

 

 

Mnie cieszy każda inicjatywa ucząca dzieci historii, piękna, gustu, stylu, bowiem „Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci”.

 

3 myśli nt. „„Czym skorupka za młodu nasiąknie…”

  1. Absolutnie genialna sprawa. Co prawda, jako dziecko nie miałam tego typu książeczki dotyczącej mody, ale publikacje katalogowe o biżuterii i o sztuce użytkowej (meble, porcelana w szczególności) oglądałam chętnie – w domu u nas było tego bardzo wiele z racji rodzaju wyposażenia, a co za tym idzie – konieczności gromadzenia wiedzy o nim samym, jak i sposobach jego konserwacji.

    Kiedy dorosłam, pochłaniałam książki z zakresu antropologii życia codziennego Europy. Mnóstwo informacji, a także… inspiracji.

    Jeśli chodzi o gust – powiada się, że o gustach się nie dyskutuje. Ale nie zgodziłabym się, Pani Jago – jeśli pomijamy estetykę w rozmowach, które są przecież częścią edukacji w wychowaniu dzieci, to przecież tym samym skazujemy je na edukację prowadzoną przez koncerny i supermarketowych dyktatorów stylu, których priorytetem jest sprzedaż, a nie estetyka. Pozdrawiam i dzięki za tak ciekawy wpis!

Skomentuj Jaga Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>