Musicie przyznać, że pewne elementy naszego ubrania, bez których nie możemy się wręcz obejść, zaczerpnięte zostały z męskiej szafy. Na przykład spodnie. Projektanci nam takie propozycje, inspiracje męską szafą przedstawiali. Myślę chociażby o Coco Chanel. To ona podbierała z szafy kochanka rzeczy i przerabiała dla siebie. Kiedy zmarzła na wyścigach konnych, założyła sweter jednego ze stajennych – tak rodzą się pomysły. Innym razem zainspirowała się kurtką dżokejską, a jeszcze innym razem zauważyła rybaków w swoich wyciętych kurtkach i wielkich kapeluszach. Dzięki temu powstała „kurtka trzy czwarte z płaskimi kieszeniami i dobranym paskiem”1.
Mimo tego, potrafiła wymyśleć elegancką i kobiecą małą czarną.
Kto nas ubrał w smoking – Yves Saint Laurent.
Od panów wzięłyśmy krawaty, muszki, trencze, kalosze wellington i wiele innych rzeczy.
Ja lubię męską modę, Niektóre spodnie Jarosława Ewerta, w których mnie widzicie, pochodzą z linii męskich projektanta.
Dzisiaj chciałam Wam polecić do oglądania kolekcję dla panów na wiosnę 2018 Yohji Yamamoto. Wiele rzeczy mnie tu inspiruje. Podkreślam to – mnie inspiruje. 
Każdy ma swój styl.







Cała kolekcja dostępna na vogue.com.
1 H. Gidel, „Coco Chanel”, Warszawa 2002, s. 61.