Bardzo lubię poznawać nowe miejsca. W ostatnią niedzielę poszłyśmy z córkami do Off Piotrkowska, miejsca o którym Wam już pisałam, gdzie oprócz fajnych sklepów są równie fajne knajpki.
Tam dziewczynki mnie fotografowały.


Wybrałyśmy w miarę nową restaurację o nazwie „Drukarnia”.
To ja przed „Drukarnią” w płaszczu – Jarosława Ewerta i męskiej koszuli – Jack & Jones.
Usiadłyśmy najpierw ambitnie na świeżym powietrzu, w ogródku.
Ale niestety było zbyt chłodno, więc weszłyśmy do środka restauracji.
Nie ważne co jadłyśmy, ważne, że spędziłyśmy cudownie miłe popołudnie.




