Nauczyć się można ciekawych rzeczy w każdym wieku

Ewa Łętowska, foto: Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Przeczytałam rozmowę Ewy Siedleckiej pt.: „Barwy wojenne” z Ewą Łętowską – sędzią Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku, pierwszym rzecznikiem praw obywatelskich – która ukazała się w „Wysokich Obcasach” (dodatek sobotni do „Gazety Wyborczej”), 14 lipca 2012, nr 28 (6830), s. 24–27.

Gdy zobaczyłam zdjęcie pani Ewy Łętowskiej – uśmiechnięta kobieta w kolorowych „crocsach” – pomyślałam: Super babka! Znam ją, jako świetnego prawnika, ale toga to tylko urzędowe ubranie. A co pod nią?

Przytoczę Wam fragment rozmowy dotyczący ciuchów.

Ewa Siedlecka: „Pamiętam, że kiedyś przyszła pani otwierać jakąś „prawoczłowieczą” wystawę w metrze ubrana w różowe futerko z second–handu i glany”.

Ewa Łętowska: „Futerko nie było różowe tylko w pomarańczowe cętki. Ale tam mogłam, bo to było organizowane przez NGO-s, dotyczyło równości i tolerancji. I reprezentowałam tam siebie – znanego prawnika o nieco ekscentrycznym emploi.

Ja lubię się dracznie ubrać, uwielbiam kolor, ale stroje dobieram jednak do okazji [podkreślenie – jaga]. Nie poszłabym tak na przykład na imprezę w NSA. Chociaż raz chyba byłam w NSA w glanach, i to za czasów mego sędziowania tam właśnie. Bo było błoto”.

Ewa Siedlecka: „Ubiera się pani w second–handach, co jak na damę, bywalczynię oper i filharmonii może się wydawać dziwne”.

Ewa łętowska: „Ach, z najwyższym zachwytem! Kupiłam tam np. żakiet Niny Ricci – wspaniały, świetnie skrojony. To fantastyczna zabawa. Przede wszystkim kolor – ja reaguję na kolor jak sroka. Potem muszę pomacać, bo lubię poczuć fakturę. A na koniec dopiero patrzę, co to jest i czy mi się nada. Tyle tam tego, jakie kolorowe, takie inne. I tanie. Można sobie zestawiać w nieskończoność jedno z drugim, tworzyć kreacje. Szalenie mnie to bawi”.

Ponadto pani Ewa Łętowska powiedziała:

„Prawo jazdy zrobiłam, mając równo 60 lat. Nauczyłam się GPS-u – potrafię sama wgrywać mapy. Nauczyłam się tych wszystkich urządzeń: iPhone’ów, iPadów, netbooków…”.

Jaga: I jak tu nie lubić tej kobiety. Niezależnie od naszych zawodowych pozycji, bądźmy sobą DROGIE PANIE, w każdym wieku!

W Internecie tytuł artykułu brzmi:Łętowska przywdziewa barwy wojenne z second-handu”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>