W pierwszym dniu pokazów wspaniałą kolekcję pokazała Berenika Czarnota.
Piękne printy i kolorowe z fantazyjnymi warkoczami swetry inspirowane są filmem z lat pięćdziesiątych pt. „Machine Gun Mama”. Do tego łączenie grubych tkanin z delikatnymi, cudowna kolorystyka – czerwień w odcieniu rdzy, granat, szarość. I jak tu się nie zakochać w tej kolekcji?
Zobaczcie sami.
Na uwagę zasługuje także pokaz kolekcji Jarosława Juźwina, który od 2008 r. „tworzy ubrania i kostiumy, które zdobią, a nie udziwniają kobiety”. Kolekcja nosi nazwę „Holograms” i prezentuje „nietuzinkową elegancję”. Materiały: jedwab, dzianina, szyfon. Naprawdę fajna kolekcja.
Charlotte Roguge – marka modowa działająca od 2011 r. w kolekcji „Blackout” połączyła elegancję z rockowa nutą – „surowe, przylegające do ciała, minimalistyczne kroje zestawione są z militarnym i punkowym stylem”. Coś w tym jest.
Pokazem otwierającym 8 edycję polskiego tygodnia mody była kolekcja Slavy Zaitseva.
Nazywany „czerwonym Diorem” lub „carem rosyjskiej mody”, 75-letni projektant jest legendą rosyjskiej mody.
Na konferencji prasowej powiedział, że przywiózł kolekcję elegancką z elementami sztuki ludowej, do której wrócił po latach. Projektant już w latach sześćdziesiątych sięgał do nurtu ludowego, ale – jak mówił – przyszły trudne lata dla mody, więc odszedł od tego nurtu. Teraz powrócił. Jego kolekcja pokazana w Łodzi jest bardzo kolorowa, bogata, z przepychem charakterystycznym dla carskiej Rosji.
A teraz, jako ciekawostka, suknia z tysięcy prawdziwych płatków róż stworzona specjalnie dla marki Carlo Rossi, jednego ze sponsorów Fashion Week Poland.
Jest to wspólny projekt marki Cocoon i duetu florystycznago Sekunda&Sieradzan.
CDN.





























