Napisałam kiedyś, że torba jest bardzo ważnym elementem stroju. Obecnie nie tylko damskiego. Nadal to podtrzymuję.
Lubię w tej materii wszelkie nowości, wielkości i rodzaje materiału, z których torby są szyte. Mam perełeczki ze skóry, drelichu, futra, banerów reklamowych, ortalionu, starej sukni aksamitnej itd.
Dzisiaj chcę pokazać dwie kolejne – tym razem z tkaniny ubraniowej, z której mogłyby powstać spodnie, płaszcze, marynarki, czyli stroje szyte na miarę.
Torby (typu listonoszka i shopper bag) są na podszewce, mają dwie kieszonki w środku i skórzane dodatki, a ich autorem jest RR Concept.
Markę z dodatkami modowymi pod tą nazwą założyli w lipcu br. Renata i Rafał – dwoje młodych ludzi.
Renata wcześniej robiła biżuterię ze srebra, kamieni i skóry.
Rafał – przede wszystkim stylizował innych, pomagał w zakupach i kompletowaniu szafy.
Poznali się pracując w korporacji, zaprzyjaźnili i postanowili iść za swoimi marzeniami. Tak powstał pomysł na własną firmę.
Projektują sami. Pomysły powstają głównie na papierze, potem robią prototyp z materiału, który zawożą do zaufanej krawcowej i kaletnika. Sami wybierają tkaniny, skóry, a przede wszystkim sami noszą swoje rzeczy, ponieważ lubią proste formy, wygodne, estetyczne i użyteczne rozwiązania. Stawiają na jakość i trwałość każdej rzeczy.
Dominującym kolorem kolekcji jest kolor czarny.
Poznałam ich. Do salonu pewnej marki modowej gdzie pracuję, weszła para. Dobrze ubrani, oboje na czarno (czarny to styl, a nie kolor, jak wiadomo). Od razu zwrócili na siebie moją uwagę. Wyglądali świetnie. Poznali mnie z bloga i podeszli bezpośrednio do mnie. Tak dowiedziałam się o marce. Sprawdziłam w Internecie, polubiłam i zamówiłam… torby.
A co do toreb? Dzisiaj jestem ubrana na tzw. „cebulkę”.
Włochata kamizela Jarosława Ewerta, znacie ją z moich innych postów. Bardzo ją lubię.

Kurtka dżinsowa – wycięta przeze mnie – KappAhl, założona na golf także od Jarka Ewerta.

Legginsy HYBRYDY – Anna Wiszniewska.

Kozaki – Zara.
Rękawice – H&M.
Kolczyki – Muru Buru.
Wszystkie zdjęcia: Pola Chrobot – Photopolka.
Lubię przepastne torby na zakupy, niezajmujące rąk, miękkie, czyli takie, jakie pokazałaś. Ale szukanie czegokolwiek w takiej torbie przyprawia mnie o ból głowy. Ja, jak zwykle, otrzymuję inspiracje. I najczęściej znajduję coś, co mnie zachwyca i co mi się nie podoba (powycinane spodnie, bluzy). A potem miksuję w głowie i wiem, co bym chciała ponosić, o ile w końcu zmienię figurę o kilka iksów :). I, jak zwykle, jestem pełna podziwu za odwagę i rzetelną, bieżącą wiedzę. Pozdrawiam serdecznie.
Proponuję używać tzw., serce torby, czyli dużą kopertówkę, np z ortalionu, w której znajdują się najpotrzebniejsze rzeczy. Ilość kieszonek w torbie też jest istotna. Pozdrawiam
Kocham torebki, które często sama maluję, ozdabiam lub przerabiam. Mam też torbę artystyczną. Najczęściej noszę niedużą przewieszoną na ukos z podręcznymi rzeczami i shoperkę lub plecak na konkrety. Faktycznie od dawna planuję zakup serca torby. Tymczasem posiłkuję się przezroczystą kosmetyczką.
Ja też często noszę, szczególnie do pracy, dużą torbę i małą, głównie na telefon, klucze czy chusteczki i pomadkę. To dobry pomysł.
Witam,
nareszcie trafiłam na fajny blog o modzie. Mam 50 ++++ i dzień rozpoczynam od sesji przy kawce i spojrzeniu na Pani stronę. Inspirująca i wskazująca na trendy w modzie dla takich jak my. Czekam na ciągle nowe pomysły i gratulacje za to że Pani tworzy dla takich jak my. Anna
Bardzo, bardzo dziękuję i pozdrawiam gorąco.
Bardzo ciekawa stylizacja, podoba mi się to, że miksuję Pani Jago to tak, że wygląda super. Miło na Panią popatrzeć, a do tego zawsze ponadczasowo Pani wygląda.pozdrawiam
Bardzo dziękuję. Staram się pokazywać zestawienia, w których powtarzają się rzeczy i w których chodzę na co dzień. Nie na pokaz
Pozdrawiam