Kolczyki to moja miłość, więc gdzie mogę to je wypatruję. Ostatnio na SLOOFF Fashion kupiłam piękne kolczyki z żywicy, o czym uprzejmie donosiłam, od Bechann.

Kolczyki kupione na SLOOFF Fashion
Pod tą nazwą kryje się Anna Becherka, która sama mówi o sobie, że jest „prze-twórcą w dosłownym znaczeniu”. Odnajduje piękno w niepotrzebnych przewodach, daje im drugie, nowe życie. Łączy kolory, struktury tworząc nowoczesne kształty i formy. W ten sposób powstały wspaniałe obrazy, płaskorzeźby czy mozaiki. które zobaczyłam odwiedzając jej pracownie.
Tak było od dziecka. Anna „niszczyła” jedne rzeczy aby z nich zrobić inne. Nie było to wówczas dobrze widziane przez mamę. 
W dorosłym życiu poświęciła wiele czasu dla korporacji gdzie zarządzała, szkoliła, działała. Ale w marzeniach było co innego. Kiedy rozpoczęła studia podyplomowe w ASP w Łodzi, marzenia się skrystalizowały. Rzuciła korporację i zajęła się tworzeniem „z tego co jest”.
Jej malutka galeria mieszcząca się w Art. Inkubatorze, Tymenieckiego 3 w Łodzi, atmosferą przypomina galerie, które widziałam na świecie.
Żadne zdjęcia czy prospekty lub reprodukcje w prasie nie oddadzą piękna obrazów, które się zmieniają pod wpływem światła. To trzeba zobaczyć.

„Formy widzenia” – mozaika/asamblaż skomponowany z niewielkich elementów, z każdej strony widziany inaczej.

Płaskorzeźba „Tarcza”

Obraz „Molecules”

Obraz „Przejścia” został zakwalifikowany do wystawy „Młodzi na start” podczas Gdynia Design Days.

Płaskorzeźba „Płomienie” została wyselekcjonowana w oparciu o uznanie kreatywności i dołączona do prac Visa feed na platformie Art Limited.
W formie obrazów powstają także „lampy”, które mogą być elementem wyposażenia wnętrz.

Obraz „lampa”
A biżuteria? Biżuteria powstała z „resztek” pozostałych z tworzenia obrazów czy płaskorzeźb. Bo nic się zmarnować nie może w pracowni upcyclingowej.


No cóż. Poznałam artystkę dzięki kolczykom które tworzy z elementów pozostałych z głównej działalności.
Muszę się przyznać, że jestem zachwycona tym co zobaczyłam w pracowni, Poznałam kolejny cykl obrazów (w przygotowaniu), o którym mi powiedzieć nie wolno. A w pracowni kupiłam kolejną parę koczyków.
Piękne zdjęcia, chciałabym zobaczyć taką pracownię.
Istnieje tam wspaniała atmosfera. Trzeba przyjechać do Łodzi
POzdrawiam