Vintage, ale nie ciuch

Jak wspominałam nie jeden raz, nastała moda na modę i design lat peerelowskich.
Powstają specjalne sklepy oferujące design tamtych lat, np. „Pan tu nie stał”, czy „Bardzo rozsądnie”, wiele restauracji wystrój wnętrza wzoruje na tamtych czasach, powstają repliki mebli i innych przedmiotów.
Ja na blogu wspominam przede wszystkim o książkach modowych mówiących o tamtych latach.
Dzisiaj chcę Wam pokazać gramofon z lat siedemdziesiątych XX wieku. Jest to prezent od św. Mikołaja.Gramofon1Wcale nie pisałam listu w tej sprawie do Mikołaja, po prostu wspomniałam któregoś dnia moim córkom, że chciałabym wrócić do czasów gramofonu i płyt winylowych. I co?
Pod choinką największe pudło z prezentami było dla mnie. A w nim oryginalny gramofon Unitry pod „egzotyczną” nazwą „Artur- Stereo”. Gramofon2Oczywiście na chodzie, z nową igłą i dwoma głośnikami.
Do tego w komplecie Mikołaj dorzucił kilka płyt z tamtego okresu i… nową Adel na winylu!Gramofon3Teraz siedzę sobie, słucham płyt i czytam o Modzie Polskiej.
I jak tu nie kochać świętych Mikołajów.Gramofon4PS. Jest to ostatni post w tym roku. Zapraszam w roku przyszłym. Życzę wszystkim w 2016 r. zdrowia i szczęścia. A dzisiaj bawcie się dobrze.

Źródło zdjęcia

Źródło zdjęcia

4 myśli nt. „Vintage, ale nie ciuch

Skomentuj Jaga Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>