Dawno nie przedstawiałam nowych członków wirtualnego klubu fashion50plus.
Na wernisażu koszulek Agaty Wojtkiewicz, o którym pisałam w ostatnim poście, poznałam Dzidkę 50plus. Wesołą, energiczną pełną życia kobietę ubraną na czarno, ale w amarantowych butach.
Zadałam jej tradycyjne pytanie, czym jest dla niej moda. Powiedziała, że najlepiej by było gdyby mogła nie zwracała na nią uwagi, ale niestety jest z nią związana. Jak na topie są rurki, to chodzi w rurkach, jak szerokie spodnie, to nosi szerokie spodnie… Tak to już jest.
Zobaczcie te kolorowe paznokcie.
A to są zdjęcia z imprezy z okazji 50., złotej rocznicy ślubu Dzidki. Przyjęcie wypadło tego samego dnia, w sobotę 11 maja br., w tej samej restauracji co przyjęcie weselne w 1963 r.
Sukienkę z czerwoną kieszonką zaprojektowała Agata Wojtkiewicz, buty – Venezia, okulary/oprawki – Missoni.
Natomiast czerwoną koszulę i różowy krawat swojemu mężowi kupiła Dzidka.
Prawda że pięknie i barwnie wyglądają?
Zdjęcia przesłała mi synowa naszej bohaterki (za jej zgodą oczywiście) , a także przesłała mi „kartkę”, którą przygotowały dzieci (architekci z pracowni projektowej oshi) na tę okazję (zdjęcie z ’63 r.).



Nie spodziewałam się, że zaistnieję na takim slawnym blogu. Jak zwykle… moje wyobrażenie o mnie mija się ze zdjęciami. Ale tak juz jest – czasu nie da sie zatrzymać… przeciez 50-lecie ślubu… Jago – całusy! I bardzo się cieszę, że Cię poznałam!
Wygladasz świetnie. Ja równiesz bardzo się cieszę, że Cię poznałam I dziękuję za zgodę na opublikowanie zdjęć . Pozdrawiam Jaga