Yohji Yamamoto na jesień 2018

Skończył się maraton mody, czyli fashion weeks następujące bezpośrednio po sobie. Pierwszy tydzień mody odbył się w Nowym Jorku, potem Londynie, Mediolanie i Paryżu. Paryż ma największą renomę, ale goni go Mediolan.

Wróćmy jednak do Paryża. Zawsze czekam na pokaz przede wszystkim Yohji Yamamoto. To już wiecie od dawna.

Tegoroczny kolekcja jest stworzona pod wpływem emocji związanych ze śmiercią przyjaciela Yamamoto – projektanta Azzedine Alaïa (listopad 2017).Yohji Yamamoto, jesień 2018

Kolekcja Johji Yamamoto na jesień 2018 jest w kolorze czerni i jak często u projektanta bywa, w dwóch kolorach, tym razem brązie i czerni.Yohji Yamamoto, jesień 2018

Mnie bardzo podobają się płaszcze – dwuwarstwowe z rzeźbionymi kimonowymi rękawami.Yohji Yamamoto, jesień 2018

Oraz płaszcze dwurzędowe.Yohji Yamamoto, jesień 2018

Yohji Yamamoto, jesień 2018

Yohji Yamamoto, jesień 2018

Yohji Yamamoto, jesień 2018

Yohji Yamamoto, jesień 2018

W kolekcji pojawiły się też skóry w formie kurtek i gorsetów.Yohji Yamamoto, jesień 2018

Dla mnie kolekcja jest wspaniała, tradycyjnie już.

Całość możecie obejrzeć na www.vogue.com.

4 myśli nt. „Yohji Yamamoto na jesień 2018

  1. Witaj. Co prawda to porady dla pań, a ja jestem facetem, ale trafiłem tu nie bez powodu. Nazywam się Jerzy Wilman i jako już 60-latek prowadzę blog dla Panów Domu, Kurów Domowych :-) Z żalem zauważam, że o ile panie po 50-tce mają w czym wybierać jeśli chodzi o porady modowe, to panowie już niekoniecznie. Sam widzę, że chcąc wyglądać po japońsku, czyli jakotako, radzę się… żony. Ubieranie się jest sztuką. A dla wielu mężczyzn, pozbawionych gustu i poczucia piękna niekoniecznie jest to oczywiste. Pozdrawiam serdecznie, sukcesów życzę. Kur Domowy Jerzy z Inn.Media.Pl

    • Dziękuję za komentarz. Mój blog jest blogiem o modzie. Pokazuję trendy, stylizacje. Porad nie prowadzę. Zachęcam raczej do szukania swojego stylu. Problem, który poruszyłeś jest bardzo powszechny. Obserwuję go także w pracy. Pracuję w Massimo Dutti i zazwyczaj jestem na damskim dziale, ale nie raz sprzedaję i na męskim dziale. Jest dużo panów którzy wybierają sobie sami, szczególnie młodych, ale dużo przychodzi z partnerkami. Nie jest to zawsze dobra sytuacja. To co podoba sęe panu, nie zasze podoba się żonie. A kto w tym będzie chodzł? Facet czy jego żona? Kiedyś przyszedł pan ok. 45 lat, przystojny, wysoki, w dżinsach i chciał kupić sportową marynarkę. Spodobała mu się z grafitowego lnu. Wyglądał świetnie. Podobał się sam sobie. Prosił o odłożeniena na pół godziny, bo chce pokazać żonie, ale zapewnił że ją kupi. Kiedy przyszedł z żoną, ta zrobiła mu awanturę na cały głos, że co on chce kupić? Marynarkę z lnu? Pan był zażenowany i oczywiście nie kupił jej. Co było do przewidzenia, bo jeżeli mu się podobała, wyglądał w nie świetnie i czekał na zdanie żony, to znaczy że sam się nie ubiera. Rozmawiałam kiedyś z jednym z moich ulubionych projektantów, który tworzy kolekcje dla panów także. Pytałam się o to, kto u niego kupuje? Powiedział, że młodzi kupują sobie sami, starsi z żonami, ale często kupują kobiety dla panów, co u siebie w sklepie też zauważam. Kupują matki dla synów (albo przychodzą z synami), kupują żony dla mężów. Dlaczego tak jest? Myślę, że to nie sprawa braku gustu u panów. Stereotypy, wygoda i dużo na pewno innych czynników. Ale w przypadku kobiet też ten problem występuje, chociaż dużo rzadziej. Przychodzą z małżonkami, którzy narzucają im swoje zdanie. Ale kobieta potrafi powiedzieć po cichu, przyjdę któregoś dnia sama. Polecam blogi dla panów jak Jana Adamskiego, czy Styleman, a przede wszystkim oparcie się na swoim wyczuciu. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>