Z cyklu „Czwartkowe płaszcze”, płaszcz nr 5 – Marta Sidoruk.
Ten piękny (każdy mój płaszcz jest piękny) czerwony, kimonowy płaszcz z kaszmiru jest jednym z moich ostatnich nabytków. Jakiś czas temu byłam w pracowni projektantki i widziałam, jak powstawał. Krążyłam wokół niego i krążyłam. Aż „wykrążyłam”. Jest mój. Szkoda, że nie możecie poczuć miękkości tej tkaniny. Wielka szkoda. Ale chociaż zwróćcie uwagę na podszewkę. To są naprawdę ubrania ponadczasowe. A takie cenię i uwielbiam najbardziej. Nie kupuję na jeden sezon.







Świetny płaszcz, pięknie w nim wyglądasz. Jesienią nie trzeba stawiać tylko na ciemne płaszcze.
Dziękuję. Pozdrawiam