Dość świętowania. Początek stycznia i początek nowych wyzwań.
Jeżeli miałabym podsumować poprzedni rok to: waga w normie, ciśnienie zmienne (w zależności co się działo), około 50 stylizacji na blogu, kilka publikacji prasowych, udział w filmie „Kobiety Quiosque”, wystąpienia na trzech konferencjach, udział w pokazach mody i poznanie fantastycznych ludzi. Same plusy, o których uprzejmie donosiłam na blogu.
Ten rok – 2019 – nie może być gorszy. Zaczynam go z energią i optymizmem.
Mój kalendarz jest już częściowo zapisany datami spotkań i ciekawych imprez modowych. Jest także moim dziennikiem.
Trochę gruby więc do torebki nie bardzo się zmieści, dlatego co roku w codziennym życiu towarzyszy mi kalendarzyk Elle.
Zapraszam do odwiedzania mojego bloga i wspólnie cieszmy się 2019 rokiem.
Moda jest moim hobby od zawsze, ale zdążyłam też wychować 4 dzieci i mieć ciężkie okresy w życiu
Mój kalendarz jest z Biedronki, ale fajny. Z jednej strony- kurs angielskiego duolingo, od tyłu- babbel- też angielski. Od podstaw.
Postanowienie 2- fitness 3 razy w tygodniu.
3- więcej szyć.
Od września 2018 dołączyłam do naszego klubu szczęśliwości na emeryturze. W tym kręgu jest również Pani. W obszarze modowym. Serdecznie pozdrawiam i obserwuję Ewa
Bardzo dziękuję i życzę spełnienia postanowień noworocznych. Bardzo ciekawe. Pozdrawiam