Nie jestem stacją metrologiczną, chodzi mi o zmiany w szafie, a raczej ubiorze.
Śnieg, mróz, odwilż, cieplej, ciepło itd., wiatr. Jednak zimowy czas.
A ile można mieć zimowych okryć, żeby przeżyć kolejne dni? Na pewno kilka. Dzisiejsze zestawienie jest na taką pogodę.

Puchówka – Kookai, znana jest z wielu zimowych postów na moim blogu. Można powiedzieć: stara ale jara.
Czapka – Rowk. Na czapce – nauszniki, aby podwójnie chronić szanowne uszy przed wiatrem.

Spódnica – Zara. Jedyna nowsza rzecz w mojej szafie. Kolekcja jesień-zima 2015–2016. 
Nudzi mi się ciągłe zakładanie kozaków, więc półbuty (Zara) wspomogłam skarpetkami, dość ciepłymi – Reserved. 
Rękawice – także Reserved.

No i torba-kuferek – Goshico.


Byle do prawdziwej wiosny.
Wszystkie zdjęcia – Pola Chrobot, Photopolka.
Oryginalnie …
Nigdy nie pomyślałbym o założeniu w ten sposób skarpetek … a tu okazuje się ,że jest ekstra . O kolczykach nie wspomnę -jak zawsze super 

Pozdrawiam
Dzisiaj skarpetki to inne buty.
Pozdrawiam