Zaczynam od słów piosenki, którą śpiewał Marek Grechuta – „Wiosna, ach to ty”. Nie da się ukryć, że jest cieplej, jaśniej i słoneczniej. Za tym idzie zmiana ubrania – z „misiów”, puchówek na inne okrycia.
Płaszcz – KappAhl.


Szal – to inna historia. Ponad dwadzieścia lat temu moi przyjaciele przywieźli mi go w prezencie z Indii. A że ja nic tak pięknego nie wyrzucam, ani nie niszczę, mam szal do dziś.




Beret – Stradivarius.


Pasek – Stradivarius.

Kolczyki – Mango.
Buty – Zara.


Nic więcej nie muszę dodawać – wiosna, po prostu. Wiosna!
Zdjęcia: Pola Chrobot – Photopolka.