Taki mamy klimat. Jak się zaczyna jesień, potem zima, a następnie wczesna wiosna, a długo to trwa, to często pada coś z nieba. Ostatnio jest to deszcz, a nie śnieg. Na to, na co nie mamy wpływu, nie denerwujmy się. Ubierzmy się tylko odpowiednio. Taki pikowany komplet jaki prezentuję, na tę porę roku jest idealny.

Spodnie, kurtka i kaptur – PtASZEK.






W mieście idąc chodnikiem, często jesteśmy ochlapani od góry do dołu przez samochód, który akurat wjedzie w wielką kałużę. Nigdy tego nie przeżyliście? To macie szczęście. Bo mnie tak się przydarzyło kilka razy. Dżinsy które miałam na sobie nagle stały się w kropki, ale nieregularne.

A te pikowane spodnie można wytrzeć ściereczką lub chusteczką i nie ma problemu.
Projektantka nazwała te spodnie „Chiński robotnik”. 


Rękawiczki – MMC.


Torebka – Czarny.


Buty – Beyco Pisarek.

Ja zawsze mam kolczyki, nawet wtedy kiedy mało je widać pod kapturami. Bez kolczyków nie wychodzę z domu.

Wszystkie zdjęcia: Ewa Falczewska – Dihanea.