Biała koszula

Nieraz deklarowałam miłość do białych koszul. Każda kobieta powinna mieć co najmniej jedną taką koszulę (zwaną w szafie damskiej bluzką koszulową), ja mam ich blisko tuzin.

Koszula Pierre Cardin

Koszula Pierre Cardin

Czy zastawialiście się nad historią białej koszuli?

Koszula - Dvorus Foto. Photopolka

Koszula – Dvorus
Foto: Photopolka

Historia sięga Starożytności, a nazwa wywodzi się z języków romańskich „camisia”.
Otóż biała koszula była niegdyś bielizną spodnią. Nosili ją zarówno panowie, jak i panie. Początkowo nakładana była przez głowę i zawiązywano ją pod szyją. Później pojawiły się kołnierzyki.

Koszula z podwójnymi rękawami - Dvorus Foto: Photopolka

Koszula z podwójnymi rękawami – Dvorus
Foto: Photopolka

Pokazanie się w niej było nieprzyzwoite. W końcu to była płócienna bielizna.

Koszula ze stójka do marymnarki Foto: Magdalena Lubecka@Motion Pikczer

Koszula ze stójką do marynarki
Foto: Magdalena Lubiecka@Motion Pikczer

Koszule kobiece i męskie były początkowo jednakowe, różnice zaczęły się pojawiać w XII wieku. Długość koszul bywała różna: w XII wieku sięgały tylko do kolan, później były długie aż do stóp, by w XIV wieku znów ulec skróceniu.

Koszula - Maison Martin Margiela Foto: Foto: Magdalena Lubecka@Motion Pikczer

Koszula – Maison Martin Margiela
Foto: Magdalena Lubiecka@Motion Pikczer

W XVI wieku zaczęto upiększać kołnierzyki i mankiety. Haftowane kołnierze i mankiety odpruwano od zniszczonej koszuli i powtórnie wykorzystywano. Zaczęły pojawiać się żaboty i inne zdobienia. Elegancki świat nosił koszule jedwabne, a nawet kolorowe. Koszule stawały się widoczne poprzez pokazywanie bardzo długich rękawów.

Koszula do swetra Foto: Foto: Magdalena Lubecka@Motion Pikczer

Koszula do swetra
Foto: Magdalena Lubiecka@Motion Pikczer

W XIX wieku francuska cesarzowa Eugenia jako pierwsza pokazała się w koszuli. Od tej pory pozycja koszuli w świecie mody rosła.

Koszula do "rękawków" Arkadiusza Taraski Foto: Foto: Magdalena Lubecka@Motion Pikczer

Koszula do „rękawków” Arkadiusza Taraski
Foto: Magdalena Lubiecka@Motion Pikczer

Wiek XX przyniósł w zasadzie tylko zmiany kształtu kołnierzyków – raz były szerokie i wykładane, raz wysokie. Kołnierzyki były odpinane.

Koszula z podwójnym kołnierzem - Quisque Foto: Magdalena Lubiecka@Motion Pikczer

Koszula z podwójnym kołnierzem – Quisque
Foto: Magdalena Lubiecka@Motion Pikczer

Kiedy w XX wieku Coco Chanel sfeminizowała męską garderobę, koszula na stałe zagościła wśród damskich ubrań.

Koszula do bezrękawnika Foto: Magdalena Lubecka@Motion Pikczer

Koszula do bezrękawnika NAH-NU
Foto: Magdalena Lubiecka@Motion Pikczer

Co roku, niemal na każdym wybiegu, w każdej kolekcji, znajdziemy ponadczasową białą koszulę, co mnie osobiście bardzo cieszy.

Lniana koszula/kurtka z kapturem Foto: Photopolka

Lniana koszula/kurtka z kapturem
Foto: Photopolka

Lubię nosić koszule do marynarki, swetra i same – do spodni czy spódnicy, co pokazałam na zdjęciach.Koszula Kas Kryst

A oto mój nowy nabytek – koszula Kas Kryst z kolekcji wiosna 2015.

14 myśli nt. „Biała koszula

  1. Fajne te kolczyki z mosiądzu z ” ptaszkiem w klatce” :) szczególnie, że mam takie same :)) szukałam takiej broszki lub wisiorka ale niestety nie znalazłam a bluzki też super ale mi w bieli nieładnie ( z kolorytu jestem jesienią) więc kupuję ecru. Pozdrawiam. Danula

    • Na targach przedświąteczncyh, na których były kupowane kolczyki widziałam wisiory i to jakie fajne. A najciekawsze jest to, że te rzeczy nie są bardzo drogie a pracochłonne. Pozdrawiam Jaga

  2. podzielam zdanie, że w szafie każdej kobiety powinna sie znaleźć choćby jedna biała klasyczna koszula, jej potencjał jest nieograniczony co zresztą widać na powyższych stylizacjach

  3. Bardzo ciekawe są pani stylizacje. Podobają mi się pani białe koszule. szkoda, że są trudne do zdobycia. Londyn wiele ciuszków, ale trudny dostęp do takich projektantów. Jak są to zbyt wielkie pieniądze trzeba zainwestować. Szkoda, że nie ma on line sklepu polskich projektantów:)pozdrawiam jola

    • Ja zawsze linkuję strony projektanta. Nawet jeżeli nie ma własnego sklepu internetowego, warto z nim nawiązać kontakt, bo o ile wiem można kupić od wielu projektantów rzeczy online. Pozdrawiam jaga

  4. Witam serdecznie, „odkryłam” Panią w niedzielę iż już w połowie Pani blog przeczytałam. Bardzo mi Pani zaimponowała, swoim stylem i działaniem, chyba zazdroszczę tego pięknego łączenia bieli i czerni i tych wszystkich dodatków nietuzinkowych. Niestety mieszkam we Wrocławiu a tutaj takich manufaktur projektantów nie ma jak w Łodzi i nie mogę uczestniczyć w życiu mody tak jak Pani. Może zacznę brać z Pani przykład chociaż w małym stopniu i sugerować się stylizacjami Pani. Na wstępie zamówiłam torebkę Goshico, nawet nie miałam pojęcia jakie piękne torebki robią. Na Pani wszystko fajnie leży, bo jest Pani szczupła, ja ostatnimi czasy przytyłam i z 38 rozmiaru przeszłam na 40-42. Skończyłam 51 lat i się „niespodziewanie”poszerzyłam. Ubolewam nad tym ale nie umiem sobie poradzić z uzależnieniem od słodyczy.
    Z Nowym Rokiem życzę Pani zdrowia, radości i wspaniałych inspiracji w świecie mody aby dalej była Pani tak twórcza na blogu jak dotychczas. Pozdrawiam cieplutko Elżbieta.

    • Droga Elżbieto, miło, że zostałaś moją czytelniczką. Po pierwsze, we Wrocławiu bywają targi, kiermasze modowe na które także jeżdzą i projektanci z Łodzi. Po drugie, zawsze możesz z nimi skontaktować się albo przez maila, albo fb lub telefonicznie. Chętnie wysyłają swoje rzeczy. Po trzecie – po pięćdziesiątce nasza sylwetka się zmienia, nawet jeżeli nie jemy zbyt dużej ilości słodyczy. Ale z tym ostatnim „uzależnieniem” daj sobie radę, proszę. Rozmiar 40-42 to nie problem, grunt zebyś była szczęśliwa. Ja bardzo dużo chodzę i dzięki temu między innymi utrzymuję formę. Trzymajmy się razem. Pozdrawiam jaga

      • Dzień Dobry Pani Jago, w tej kamizeli wygląda Pani rewelacyjnie. Torebka pasuje jak ulał. Cała stylizacja „warta grzechu”. Dziękuję za wsparcie „cukrowe”, muszę wykazać silną wolę i nie kusić się po obiadach na przegryzanie słodyczami. Przyznam się, że o kiermaszach i targach nie słyszałam, może zwyczajnie naszymi projektantami, których w kółko nie podają w mediach nie słyszałam. Ci z wysokiej półki są bardzo drodzy a ich rzeczy wcale nie są warte tych cen. Ale to już moja opinia. Moja torebka też przyszła, bardzo się cieszę, bo jest cudna. Kupiłam podobną do Pani czarną całą i z haftem. Rączki miały być zielone ale są bordowe. Piękna. Już jestem na bieżąco z Pani blogiem i prawie codziennie sprawdzam co nowego. Czekam na następne posty, równie barwne i stylowe jak dotychczas. Pozdrawiam cieplutko Elżbieta.

        • Proponuję po obiedzie spacer, przynajmniej pół godziny :-)
          Cieszę się, że jest Pani zadowolona z torebki. Kuferek jest moją piątą torebką Goshico i każdą z nich szalenie lubię, a kuferek uwielbiam. Ja też mam bordowe rączki więc mamy coś wspólnego :-)
          Jak będę wiedziała o wyjeżdzie moich ulubionych łódzkich projektantów do Wrocławia, dam znać na maila.
          Pozdrawiam Jaga

  5. Dzięki! :-)
    Sama mam od lat tę słabość i armię koszul w szafie. Oprócz białych bardzo lubię jasnobłękitne i w biało-niebieskie prążki – też można się nimi pobawić.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>