Jesienią wybiegi fashion weeków pokazują co szykują na wiosnę projektanci. Oglądam internetowe relacje z pokazów mody, szczególnie mojego ukochanego Yohji Yamamoto. Jeszcze o jego kolekcji nie opowiadałam.
Styl Yohji Yamampto trzeba lubić. Nie ma się co zastanawiać dlaczego i jak powstaje kolekcja projektanta. Wiadomym jest, że jego pracę definiuje dekonstrukcja i kolor. Mnie to zachwyca i inspiruje. Oglądam każdy szczegół każdego projektu.
W tej kolekcji na wiosnę/lato 2019 zachwyciły mnie niestrukturalne czarne sukienki, marynarki, długie płaszcze, spódnice z sarongu i owijki spodni przylegające do ciała, jakby rekonstruując zakonne szaty i klasyczną grecką sukienkę.


Yohji Yamamoto wprowadził także kolor.
Wymyślnie przerobione warianty T-shirtu do sarongowej spódnicy wydają się zwykłe, ale są niezwykłe.
Piękne są malowane projekty jak obrazy na wystawie.
Za każdym razem zachwycają mnie buty. W każdej kolejnej kolekcji są wygodniejsze. W tym przypadku zwracam uwagę na satynowe buty bokserskie, sandały, klapki i ciężkie „trapery”.



Jedno jest pewne. W świecie mody Yohji Yamamoto od dziesiątek lat (przyjechał do Europy gdzie został zauważony na początku lat osiemdziesiątych) jest konsekwentny. I rozpoznawalny. I za to go cenię.
Całą kolekcję można obejrzeć na vogue.com, skąd pochodzą zdjęcia.