Uwielbiam, gdy projektant wyprzedaje poprzednie kolekcje lub pojedyncze pierwowzory, które nie weszły do produkcji. Taką przyjemność miałam w ostatni weekend.
Arkadiusz Taraska, o którym pisałam na moim blogu, zaprosił przyjaciół, stałe i wierne klientki, modelki i mnie
do swojego atelier na wyprzedaż ciuchów.
Ja kupiłam trzy rzeczy:
bluzkę z jedwabiu z czarnym gipiurowym kołnierzem
szeroką spódnicę z przezroczystej siateczkowej tkaniny z haftowanymi kwiatkami nałożoną na halkę z tafty
szary płaszczyk z wełny z dodatkiem jedwabnej nitki
podszewka fioletowa ozdobiona jest koronkowymi kwiatami
czarny kwiat wykonany z koronki i piór
Nie muszę dodawać, że wszystko można było kupić, po bardzo atrakcyjnych cenach. My byłyśmy zadowolone i zadowolony był projektant, bo zrobiłyśmy mu miejsce na kolejne kreacje.
Teraz pozostaje mi tylko czekać na wiosnę



