Kiedy w piątek, początek weekendu, lało i wiało pomyślałam sobie, że trzeba się zaopatrzyć w coś do czytania i oglądania.
Znalazłam w empiku, to czego potrzebowałam 
Do oglądania kupiłam melodramat z 2007 r. „P.S. Kocham cię”. W Polsce premiera tego filmu odbyła się w Walentynki 2008 r.
Miła i przyjemna opowieść romantyczna o młodej kobiecie, Holly – gra ją Hilary Swank – która po stracie ukochanego męża o imieniu Gerry, nie może dojść do siebie. Pomagają jej w tym otrzymywane od Gerry’ego listy, które kierują jej życiem. Każdy list kończy się słowami „P.S. Kocham Cię”.
W ciągu roku Holly otrzymuje dwanaście takich listów i na tyle dochodzi do siebie, że nawet jest gotowa na spotkanie kolejnego mężczyzny. Film nie jest przesłodzony, humor przeplata się ze smutkiem, marzenia z codziennym życiem. Film ogląda się miło i przyjemnie, chociaż miłośnicy „ambitnego” kina prawdopodobnie uznają go za słaby.
Ale ja polecam go jeszcze z jednego powodu – kostiumów.
Pisałam już o tym w styczniowym poście, że zawsze oglądając filmy, zwracam uwagę na stroje.
Zobaczcie np. strój Holly podczas podróży do Irlandii. Niby nic tu nie pasuje, a całość jest super dobrana. Szczególnie spodobała mi się spódnica w domki i czerwone rękawiczki.
Autorką kostiumów jest Cindy Evans.
Ponadto Holly, która kocha buty, w wyniku przemiany zaczyna je projektować.
Obejrzyjcie ten film dla relaksu. Szczególnie wakacyjną porą warto się rozluźnić i miło spędzić czas gdy za oknem pada.
„P.S. Kocham Cię” (tytuł oryginału P.S. I Love You) – film producentów: „Diabeł ubiera się u Prady”, w reżyserii Richarda LaGravenese’a, na podstawie powieści Cecelii Ahern.