Przedstawiam Wam kolejną członkinię Wirtualnego klubu Fashion50plus.
Oto Jola – 50plus, klasyczna minimalistka w ubiorze, ale maksymalistka w dobroci serca. Właśnie wraca z pracy (czyżby z tego powodu ten uśmiech?
Chyba nie).
Spodnie – Marks & Spencer
Biała bluzka – sieciówka w Irlandi
Torba – Bulgari
Buty – Wojas
Okulary – Fossil
Naszyjnik – przywiozła ze Stanów Zjednoczonych co prawda dla córki, ale sama go nosi.
Zapytałam Jolę co myśli o modzie. Powiedziała, że nie bardzo ją moda interesuje, co nie znaczy, że nie śledzi nowych trendów np. w mediach. Ubiera się w to co lubi, co do niej pasuje i co oddaje jej nastrój. Ceni, i kupuje, przede wszystkim te rzeczy, które mają dobrą jakość i dobry kształt.

Ja podobnie jak pani Jola śledzę trendy mody, lecz nie koniecznie ulegam modzie. Kupuję rzeczy, które są odpowiednie dla mojej sylwetki i okazji na jaką je zakładam i czuję się w tym dobrze, no i również preferuję dobry gatunek zarówno odzieży jak i obuwia. Stawiam nie na ilość lecz na jakość.
Cenię obie Panie za to. Jaga
Przede wszystkim, Pani Jola wygląda bardzo… wygodnie : ) Tak, jakby czuła się komfortowo w tym, co nosi, a pasuje to do niej – bardzo często widzę osoby, które w pogoni za trendem, za chwilową modą, są skłonne ubrać się w rzeczy, które nie są ubraniem, lecz przebraniem… tu jest naturalnie i to jest (przynajmniej dla mnie!) najważniejsze : ) Pozdrawiam Was!
Bardzo dziękuję za komentarz, w imieniu swoim i p. Joli. Jaga