Kolorowo w dodatkach

To, że lubię czerń powtarzam do znudzenia. Zawsze, z małymi wyjątkami które potwierdzają regułę, mam bazę stroju w kolorze czarnym.1

Sweter – bawełna z lnem – Zara.2

Jedwabne spodnie w białe kwiaty na czarnym tle – outlet Silkwear3

Buty – Zara4

Kolorowo też jest ładnie…, ale w dodatkach.5

Przypominam mój ulubiony zestaw: zielone korale od Kariny Krǿlak i zielone kolczyki od osoby której nazwiska niestety nie znam. Widzieliście ten zestaw w innym moim poście.6

Czerwona torebka – Zara7

Uświadomiłam sobie, że cały mój dzisiejszy strój skomponowany jest z rzeczy, które kupiłam dawano temu. Ale jak się kupuje ubrania w swoim stylu, to zawsze do siebie pasują.8

Kiedy czekałam na Polę, mojego fotografa, przechodziła blisko mnie para w średnim wieku. Pani powiedziała do mnie, że na tle szarzyzny wyglądam jak „rajski ptak”. Pomyślicie, że jestem „chwalipięta”. Ale nie mówię tego po to, aby się chwalić, ale żeby poruszyć temat komplementów. Czy Wy mówicie komuś komplementy kiedy ładnie wygląda? W naszym społeczeństwie rzadko to się słyszy. Krytykować to my umiemy, ale pochwalić… to już trudniej. Zazwyczaj słyszymy: „o nowa sukienka”, zamiast „ładnie Ci w tej sukience”. A jeżeli znajdzie się życzliwa dusza, która powie: „fajnie wyglądasz”, komplementowana osoba odpowiada: „Oj taka stara ta sukienka” (chociaż nikt o wiek sukienki nie pyta). Zgroza. Stop. Od dzisiaj mówimy i przyjmujemy komplementy jak na Europejki przystało.8

9

Wszystkie zdjęcia: Photoipolka

6 myśli nt. „Kolorowo w dodatkach

  1. W dużym stopniu zatraciliśmy umiejętność korzystania z komplementów, bo w świecie powierzchownych relacji nie wiemy, kto faktycznie dobrze nam życzy. Komu można ufać, a kto chce nas wykorzystać. Jedno jest pewne: prawdziwy komplement nie jest manipulacją. Potrzebujemy go do budowania normalnych, zdrowych relacji międzyludzkich.Szczerze mówią komplementy i naturalnie je przyjmują tylko osoby silne i pewne siebie. Bo tylko one potrafią bezinteresownie docenić innych, a przede wszystkim – siebie. Tyle teorii w kwestii komplementowania :) A teraz przejdźmy do praktyki … Jago Czarodziejko Ty jedna … znowu wyglądasz zjawiskowo … ta ilość i niesamowitość koloru tych korali daje powalający efekt . O kolczykach już pisałam , ale dalej i wciąż mi się podobają i patrzę na nie zachłannym okiem :) . Do tego ta torebeczka w ognistej czerwieni … Nie pomyślałabym by do tego wszystkiego dodać jeszcze taki mocny akcent . A Ty to wszystko razem uniosłaś i do tego wyglądasz znakomicie . Jestem pod wrażeniem kolejny raz… ” Panie Sułku KOCHAM PANA ! CICHO ! WIEM ! 😉 Pozdrawiam serdecznie . :)

    • U nas brak jest życzliwości wobec siebie. Nie tylko miłych słów ale i spojrzeń. Nie chcę zagłębiać się w przyczyny tej sytuacji. Dlatego w poście rzuciłam hasło o mówieniu i przyjmowaniu komplementów. Zacznijmy od siebie. Dziękuję jak zwykle za miłe słowa i pozdrawiam

  2. komplementy prawię spontanicznie jak ktoś ma coś fajnego na sobie, albo fajnie
    wygląda i podoba mi się – nawet jak nie znam osoby.,
    musimy chyba siebie polubić, żeby przenosić to na innych.,
    czuję się rasową Europejką.,
    A w USA nawet bardzo rasową!!!! bo pytając – mówiąc zwyczajowe zdanie „jak się masz? „patrzę , mojemu rozmówcy w oczy……….
    Pani wygląda dzisiaj również przepięknie ubrana w ten uśmiech także! Ale mnie naszło…..WOW

    • Zgadzam się z tym, ze ktoś kto nie lubi siebie, nie lubi innych, chociaż to wielkie uproszczenie psychologiczne. Wczoraj szłam ulicą i jakiś pan w sile wieku opowiadał dwum młodzieńcom, jak to jest w USA, że tam często ludzie obcy mówią do siebie „jak się masz”, albo mowią do pani „jakie ma pani ładne niebieskie buty” i tak niby wskazał na mnie. Ale nie zwrócił tak napradę na mnie uwagi, tylko użył osoby przechodzacej jako modela. A ja się odwróciłam i powiedziałam „dziękuję, ale ja mam czerwone buty”, bo w takich szłam. Niestety pan nawet tego nie zauważył, skupiony był bowiem na sobie i swoich słowach. Tylko Ci młodzi panowie się usmiechnęli. :-)
      Dziękuję za komplement i pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>