W sobotnich „Wysokich Obcasach”, dodatku do „Gazety Wyborczej” ukazał się tekst o modzie po czterdziestce pt. „Dość szarej dresówki”.
Autorka – Aleksandra Więcka – przeprowadziła rozmowy z blogerkami modowymi w różnym wieku i różnej profesji. W tym wspaniałym towarzystwie znalazłam się i ja.

Zdjęcie wykorzystane w artykule pochodzi z mojego posta
Blogi prowadzą Panie po czterdziestce, pięćdziesiątce, sześćdziesiątce, które łączy jedno – lubimy ciuchy, bawimy się modą, bo nie uważamy, że nam czegoś nie wypada. Pytam – jeżeli nie nam, to komu wypada?

Zdjęcie wykorzystane w artykule pochodzi z mojego posta
Wiecie nie od dziś, że nie zgadzam się z tym aby starsi ludzie czuli się dyskryminowani ze względu na wiek i wygląd. Mamy takie samo prawo cieszyć się życiem i ubierać jak chcemy, i w co chcemy.
Chociaż jesteśmy już starszymi dziewczynami (tak nazywa się jeden z wymienionych w tekście blogów: starszadziewczyna.blogspot.com), to nie chcemy być niewidzialne (tak nazywa się inny cytowany blog: niewidzialnakobieta.blogspot.com). To ma być nasz najlepszy czas!
Mnie się bardzo podoba to, że my same, kobiety w pewnym wieku, mamy pomysł na siebie i pokazujemy to innym. Może wypełnimy pewną niszę?
W krajach europejskich i za oceanem wykorzystuje do wspólnych projektów starszych ludzi, bo mają doświadczenie i wiedzę, pisałam o tym kilka razy w postach. A u nas?
Ale zaczyna się, bardzo powoli, coś fajnego dziać, a mnie cieszy każda akcja, która zmienia mentalność samych seniorów i otoczenia.
Na przykład projekt „M(ł)oda dusza”, o którym pisałam w pewnym poście, w którym młodzi polscy projektanci ubierali seniorów.
Kobiety po pięćdziesiątce wzięły się za organizację pierwszego w Polsce konkursu „Miss po 50ce”, o czym także pisałam na blogu. I choć ja nie mam potrzeby startowania w tym konkursie, śledzę go i promuję.
Media coraz częściej piszą, pokazują i mówią o ludziach trochę starszych niż dwudziestolatki. I chwała im za to 
No cóż, najtrudniej zmienić mentalność, ale małymi kroczkami…
Mój blog za kilka dni skończy dwa lata. Cieszę się, że mnie czytacie. Fashion50plus ma blisko 30 tys. użytkowników. Dziękuję Wam za to, a także za maile i komentarze.
Cały tekst o nas, blogerkach w pewnym wieku: A. Więcka, Dość szarej dresówki, „Wysokie Obcasy” 2014 (7.06), nr 22, s. 36-41.
Zwróćcie proszę uwagę, że lead artykułu pochodzi z mojej wypowiedzi. 
Artykuł jest także dostępny w wersji elektronicznej:
Uważam że bez względu ile mamy lat warto iść z duchem czasu i ubierac się modnie. ja mają teraz 41 lat, staram się przeglądać co jest na topie, mój mąż też, on to juz dopiero stara się ubierać elegancko, czasem to nawet chodzi na co dzień jak młodzież, spodnie dres, bluza i do tego czapka z daszkiem jak wychodzi z kumplami.
Miksowanie stylów -sportowy i elegancji – na topie. Gratulacje. Pozdrawiam
Niestety kobiety w wieku 60+ nie istnieją. Nie mogą farbowac włosów, nosić ładdnych pończoch,a nawet mieć łupieżu. Nareszcie tutaj okazuje się że można się ładnie i kolorowo ubrać i cieszyć się życiem. KochamWas za to Dorota.
A my wbrew stereotypom istniejemy. Dołącz do nas. Pozdrawiam Jaga
Wprawdzie nie prowadzę bloga modowego lecz od zawsze lubię bawić się modą (odziedziczone po długiej linii przodków płci obojga :)).Wiek -61 lat,aktywna zawodowo i towarzysko. Babcia kilkuletniego wnuka witana przez inne przedszkolaki „mamusia po ciebie przyszła”.(prawda jakie mądre dzieci mamy ?:)))) .A to wszystko dzięki głębokiemu przekonaniu (przekładającemu się na praktykę ) , że ani wiek, ani ” babciowstwo ” nie są synonimem burości i bezkształtu. Będę tu zaglądać , bo widzę, że mam podobny gust.
Dziękuję za komentarz. Świetnie, że jest nas więcej, modnych 50plus. aż chcę mi się prowadzić bloga. Pozdrawiam Jaga
Czytając wysokie obcasy i artykuł trafiłam na ciebie, ja również bardzo chętnie dołączę do grona 50+
Bloga prowadzę z tych samych pobudek, co wszystkie z was po trochu, tylko ja jestem blogowa świeżynka – dopiero 4 miesiąc. Też mówię jeśli nie teraz – to kiedy?
Uważam że wraz z 50 nic się nie kończy, że wiele przed nami. Pozdrawiam Marzena
Odwiedziłam Twojego bloga. Świetne stylizacje, no i tatuaże. Zawsze chciałam je sopbie zrobić, ale bałam się, że z bólu nie dosiedzę do końca. Odezwę się na maila. Pozdrawiam Jaga
Miło się znaleźć w takim towarzystwie. Pozdrawiam serdecznie
Miło mi także droga, nieco starsza Blogerko. Polubiłam Twoją stronę i ją śledzę z wielką przyjemnością. Pozdrawiam Jaga
Gratuluję bloga. Podoba mi się bardzo zestaw rurki, biała koszula i marynarka – naprawdę extra!
Pozdrawiam, Ewa
Cieszę się, ze tu wpadłam
Bardzo, bardzo diękuję. Pozdrawiam Jaga