Lubię męskie, eleganckie, klasyczne buty, tzw. oxfordy. Są zawiązywane i często mają szycie nad palcami.

Źródło zdjęcia
Występują w różnych wersjach i kolorach: matowe i lakierowane, czarne i kolorowe, gładkie i z dziurkami. Te klasyczne oczywiście są ze skóry, ale widziałam oxfordy wykonane z płótna.
Odmianą oxfordów są także tzw. lotniki, czyli bardzo eleganckie i minimalistyczne buty robione z jednego kawałka skóry. Są piękne.

Źródło zdjęcia
Męskie buty nie są już zarezerwowane tylko dla panów. Chociaż są na płaskim obcasie świetnie wyglądają do różnych stylizacji, zarówno ze spodnimi jak i spódnicami czy sukienkami.
Bardzo mnie cieszy to, że w nadchodzącym sezonie występują w różnych kolekcjach.
Przykładem może być włoska marka Coliac, którą stworzyła Martina Grasselli w 2009 r.
Marka znana jest z biżuterii, a obecnie poszerzyła swój asortyment o buty.






Można powiedzieć klasyka z odrobiną szaleństwa. Te kryształy, perły instalowane na butach stały się znakiem rozpoznawczym marki. Ja jestem tymi artystycznymi butami zachwycona.
Zdjęcia butów marki Coliac poprane z: style.com
Klasyka ,która zawsze się sprawdza …
Klasyka z odrobiną szaleństwa jest jak dla mnie jest mocno pociągająca
Pozdrawiam 
Też to lubię. Pozdrawiam
Lubie oxfordki – zamiast sznurowadeł wciągałam wstążkę lub koronkę ale te mnie nie porwały, trochę „przekombinowane” , no może te dwie ostatnie pary troche skusiłyby mnie…
Fajne jest to, że z oxfordami można eksperymentować. Klasyka i szaleństwo pasują do siebie. Pozdrawiam
Dzień dobry
Od dłuższego już czasu tu zaglądam.
Ale widząc tak piękne buty, postanowiłam się odezwać..
Są super ,bardzo takie lubię nosić.
Kolekcja niebanalna,z dużym poczuciem humoru. Widać,jak na bazie jednego modelu można uzyskać różnorodny efekt. Trochę starsze dziewczyny 😉 to jeszcze pamiętają, jak trzeba było samej odmieniać seryjne stroje ,żeby wyglądać inaczej niż reszta koleżanek. Ja też tak robiłam.
Klasyka także nęci. Zwłaszcza lotniki.Piękna linia.
Pozdrawiam
Anka
Bardzo dziękuj, ze się odezwałaś, a przy okazji mogłam poznać Twojego bloga. Co do butów, to ja tez uwielbiam oxfordki. Pamiętam jak się farbowało nawet sznurówki, żeby jakoś wyglądać.
Pozdrawiam serdecznie. Jaga