Obi to tradycyjny, szeroki pas japoński zawiązywany z tyłu, przepasujący kimono.
Moje wdzianko, które co prawda kupiłam w Japonii, kimonem nie jest.
Pas nie jest zawiązywany z tyłu, a zapinany z przodu. 
Nie jest ani z jedwabiu, ani z bawełny, a z tworzywa zwanego „ekologiczną skórą” (przepraszam cię szlachetna skóro) i do tego nabijany metalowymi kółkami.
Ale jest szeroki.

Buty – H&M
Kolczyki – srebrne ptaki – nie pamiętam nazwiska projektanta.
Nie przedstawiłam Wam mojego zegarka. Dostałam go jakiś czas temu w prezencie od córki, więc mogliście go już zauważyć. To prościutki Daniel Wellington.
Wszystkie zdjęcia: Pola Chrobot – Photopolka.
Ładny zestaw, piękny pas, dawno temu miałam też szeroki z czerwonego skayu (tak się to chyba nazywało ) i byłam bardzo szczęśliwa że go zdobyłam…?
To prawda. Kiedyś się rzeczy zdobywało.
Pozdrawiam