Perełki w sieci

Lubię kupować w tradycyjny sposób. Iść do sklepu, zobaczyć, dotknąć, przymierzyć i kupić lub nie. Nie pociągają mnie zakupy internetowe. Ale…
No właśnie. Kilka razy natrafiłam w sieci, przez przypadek, na cudowne perełki i to w takiej atrakcyjnej cenie, że grzech było nie kupić.
(My kobiety lubimy grzeszyć. 😊)

Na przykład kilka lat temu kupiłam sportowy worek/torbę mojego kochanego projektanta – Yohji Yamamoto dla marki Y-3 (w kooperacji z Adidasem). Po prostu weszłam w hasło Yohji Yamamoto i wyskoczyła mi, zamknięta zresztą już, licytacja na Allegro. Ale skontaktowałam się ze sprzedającym i worek jest mój.

Podobnie wczoraj. Znalazłam taką perełkę, że nogi mi się ugięły. Adidasy w czub.1

Oczywiście Yamamoto – Y-3. Stan idealny. Cena 150 zł.2

3

Kremowe, lakierowana skóra, białe podeszwy i sznurówki. Na bieżnię te Adidasy się nie nadają, ale dla mnie są idealne. 😊4

5

6

Sprzedający był z Łodzi. Spotkaliśmy się. Przymierzyłam. Kupiłam.
Wiosno! Przyjdź już do nas. Buty czekają.

6 myśli nt. „Perełki w sieci

Odpowiedz na „weronikaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>