Chodzi o kurtkę z rodziny puchowatych. Puchowatych, a nie puchowych, bo puchu w środku ani grama. Coś tam przepikowano, a co, to łatwo się domyślić – poliester.
Za to zewnętrzna tkanina to już w połowie bawełna. Całość – Zara.


Do kurtki – skórzane rękawiczki Jarosława Ewerta.
Spodnie – Cat Cat.

Buty – Zara.
„Włochata” torebka z grubymi pomarańczowymi rączkami – NN.
A od wiatru uszy chroni czerwona chustka.
Wszystkie zdjęcia: Pola Chrobot – Photopolka.
Cudnie się na Panią patrzy, świetne stylizacje i perełki od naszych projektantów! Oby tak dalej:)))
Dziękuję, cieszę się, że Pani zauważa naszych projektantów. Pozdrawiam
Zawsze będę Cię podziwiać za odwagę w noszeniu ekstrawaganckich modeli. Ja nie mam tyle odwagi, no i handel w zasadzie nie oferuje odzieży w moim rozmiarze. Rękawiczki są odjazdowe, ale nie wiem, czy przy półtorametrowym wzroście jeszcze bardziej by mnie nie skróciły. Kosztują zapewne dużo?
Wszystko zależy od tego, jak i do czego się nosi dodatki, np. rękawiczki. Ja też do wysokich nie należę. A rękawiczki kosztują tak jak skórzane rękawiczki. Pozdrawiam