Rozmowa dwóch znanych ludzi, czyli o filmie z Yohji Yamamoto w roli głównej

Już kilka razy wspominałam, że Yohji Yamamoto jest moim ulubionym projektantem. Napisałam nawet o tym w poście pt.: „Yohji Yamamoto – ulubiony projektant artystów i intelektualistów”.

W 1989 r. na zlecenie Centrum Pompidou w Paryżu, jeden z najbardziej znanych reżyserów współczesnego kina niemieckiego – Wim Wenders – zrobił dokumentalny film o, wówczas jeszcze nieznanym tak bardzo, japońskim projektancie Yohji Yamamoto pod polskim tytułem: „Notatki o strojach i miastach”.

 

Od tego filmu Yohji Yamamoto zyskał uznanie krytyków mody i stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych projektantów.

Nikogo chyba nie dziwi fakt, że skoro uwielbiam Yamamoto, musiałam ten film mieć (oczywiście dostałam go od córki). Gorąco Wam polecam jego obejrzenie.

Wim Wenders tak powiedział o propozycji zrobienia filmu: „Moda. Nie mam z tym nic wspólnego. Interesuje mnie świat, a nie świat mody! To była moja pierwsza myśl, kiedy paryskie Centrum Pompidou zaproponowało mi zrobienie krótkiego filmu o modzie. Ale może to zbyt pochopna reakcja? Dlaczego by nie przyjrzeć się zjawisku mody bez uprzedzeń? Dlaczego nie podejść do niego jak do każdego innego przemysłu, chociażby filmowego? Może moda i kino mają coś wspólnego…?”

I zrobił film , w którym toczy dyskusję z Yohji Yamamoto o modzie, o architekturze, o Paryżu, o Tokio, o filmie.

Na ekranie jesteśmy także świadkami tworzenia kreacji w studio w Tokio. Projektant bezpośrednio na modelce docina, przecina, drapuje…. Widzimy przygotowania do pokazu kolekcji w Paryżu, pracę całej ekipy składającej się z kilkudziesięciu osób, które towarzyszyły projektantowi.

Kiedy oglądałam kolekcję Yohji Yamamoto na wiosnę 2013 r., dzięki filmowi widziałam oczami wyobraźni jak ona powstawała.

 

 

Tradycyjnie już w kolekcji Yamamoto dominują szlachetne tkaniny, jedna, przeważnie czarna barwa (ale również szara, czerwona, biała, granatowa), płaskie buty. Po raz pierwszy występuje biżuteria – olbrzymie korale i wisiory.

Podobnie jest w sportowej linii Y-3:

To właśnie jest cały Yohji Yamamoto – niezwykły w swojej prostocie.
A film obejrzyjcie. Warto, nawet jeżeli nie zachwycacie się projektantem tak jak ja.

Zdjęcia (oprócz okładki filmu) pochodzą ze strony style.com.

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>