Odkąd Coco Chanel ubrała nas kobiety w spodnie, korzystamy z nich jak z dobrodziejstwa natury. Ja je uwielbiam. Ale są inne nasze stroje – spódnice i sukienki. Dzisiaj jedną taką chcę pokazać.
Czarna dzianinowa kiecka z półgolfem – Massimo Dutti. Jaka ona jest ciepła i wygodna.

Rajstopy z kaszmirem (mnie bardziej podoba się słowo rajtuzy) – Massimo Dutti.
Większość mojej prezentowanej garderoby znacie doskonale:
kurtka – Kookai;




czapka –Moxos by Małgorzata Knopik-Skibińska;
buty – Bagatt.
Ptaki w klatce – to Muru Buru.
Natomiast czerwona torebka – nowość, wyprzedaż w Zarze. Pomarańczowe rękawiczki z mojej kolekcji rękawiczek.

Szarą eminencją dzisiejszego zestawu jest bawełniana chustka (gawroszka) od Alexandra McQueen. To prezent od córki na zeszłoroczną gwiazdkę (chwaliłam się na blogu).

Wszystkie rzeczy które mam w szafie, i innych miejscach, lubię i noszę, dlatego widzicie powtórki. I to często noszę. Do nich dokupuję co nieco od czasu do czasu. Nie kupuję na każdą okazję, na każde spotkanie, czy na każdej wyprzedaży. Bo ja za Vivienne Westwood mogę powtórzyć: „Kupuj mniej, wybieraj lepiej, spraw, żeby przetrwało”.
Wszystkie zdjęcia: Pola Chrobot – Photopolka.
Kurtka prześliczna! Kupiona w Polsce?
Oczywiście, że w Polsce. Zapłaciłam za nią 120 zł. Ale było to 7 lat temu w pewnym butiku pod nazwą Avangarda, gdzie można było kupić perełki od młodych projektantów i wybrane rzeczy z autletów różnych marek. Niestety sklepu tego już nie ma. Ja, jak coś kupuję to zazyczaj na długo. Pozdrawiam