Przysypiając sobie w grypowym nastroju na kanapie, obudził mnie dzwonek. To oczekiwany kurier, który wręczył mi wielkie pudło oklejone biało-czarną firmową taśmą GOSHICO. A w pudle… kuferek z serii Flowerbag, tym razem czarno-czarny.

Foto: Goshico
Źródło zdjęcia: mondrianista.com

źródło zdjęcia: Goshico
Jeżeli ktoś śledzi moje posty to wie, że na początku stycznia br. nabyłam podobny tylko czarno-szary z bordowymi rączkami, o którym rozpisywałam się z zachwytem w poście.

Foto: Photopolka
Więc co, dwa takie same?
Odpowiadam: nie takie same, a podobne, co prawda ten sam typ, lecz inne kolorystycznie, ale tak samo piękne, wygodne i cudowne.
Toreb nigdy za dużo, w tym toreb Goshico. Mam ich kilka, które znacie z postów: złota, gąska, filcowa z konikami, skórzany kuferek z linii Goshico.id, tzw. Boxy, no i kuferek Flowerbag (2x).
Odkąd na forum ekonomicznym w Davos, królowa Belgii Matylda wystąpiła z torebką Goshico, miłośniczki tej marki oszalały z radości. Mieć królewską torbę, rzecz bezcenna.

Kró Belgów Filip i Królowa Matylda. Widać torebkę Goshico
Źródło zdjęcia: Place Royale
Więc dlaczego ja, nosząca królewskie imię Jadwiga (mieliśmy przecież Jadwigę Andegaweńską, która była królową Polski), nie miałabym kupić sobie kolejnego kuferka? Zagospodaruję je oba. 
Tak pomyślałam i tak też zrobiłam. „Człowiek pracuje, człowiek sobie nie żałuje”, jak mawia moja siostra. 
Już nie mogę się doczekać, kiedy Flowerbag pokażę Wam w kolejnej stylizacji.
Mnie męczy nazwa tych torebek — kuferek???
czy ta nazwa jest właściwa??
Nie wiem czy właściwa, coś ma z kuferka, ale będę nazywała torbę imieniem własnym: Flawer Bag. Jaga
Bardzo ładne te torebki
Ładne? Śliczne!
Dobra, niech będzie, że śliczne! LD
Proszę, droga Jago się odgrypić jak najszybciej i przy okazji zdradzić mi tajemnicę – ile kilogramów ziemniaków da się nosić w tym kuferku? Zawsze tak przeliczam bo w torbie musi być miejsce na: kosmetyczkę (ciężka), dokumenty wszelkie potrzebne (ciężkawe), druga kosmetyczka nieco mniejsza (coś tam waży), portfel, telefon, jakieś dropsiki (razem ciężkie), okulary na zmianę (swoje ważą), puszka ze słuchawkami, pendrivami i takimi tam (lekkie, ale zawsze) no i książka, bez której się nigdzie nie ruszam – waga w zależności…Wyszło jakieś 3 kilo ziemniaków. Wytrzymają u mnie rączki tego cuda? Pozdrawiam serdecznie Katarzyna
Wytrzymałe są te rączki. Noszę podobne ciężary, a wracajac z pracy wrzucam do torby dodatkowo zakupy: sok, mleko, chleb. Z pięć kilogramów będzie w porywach. Dlatego jestem tak zachwycona kuferkiem, bo pomieści dużo, a tego nie widać. Po grypie pozostał kaszelek, ale to już końcóweczka. Pozdrawiam Jaga
Oczywiście, że możesz mieć dwie- królowej wszystko wolno! Pozdrawiam
Dziękuję za wsparcie i pozdrawiam
My też nie możemy się doczekać, pozdrawiam
Już wkrótce