Przedstawiam ponownie wełniany, modry płaszcz Jarosława Ewerta. Ponownie, bo znacie go już z innych postów (np. tutaj).
Pamiętacie film „Diabeł ubiera się u Prady”? Tam Miranda Priesley (Meryl Streep) daje wykład swojej asystentce Andrei Sachs ((Anne Hathaway) m.in. na temat modrego swetra. Zawsze sobie to przypominam zakładając ten piękny płaszcz. 


Do niego – amarantowa zamotka – Milita Nikonorov.
Czapka – Zara.
Spodnie – Massimo Dutti. Buty – Ryłko.
Rękawiczki – G by Gosia Baczyńska.
Kolczyki – Zosia Lisiewicz.
A co pod taki płaszcz zakładam? Zobaczycie wkrótce.
Wszystkie zdjęcia: Pola Chrobot – Photopolka.
Wspaniały kolor i fason płaszcza. Electric blue, czy może po polsku kobaltowy, to z pewnością bomba energetyczna w naszych zimowych szafach. Sama go uwielbiam i teraz, oglądając Twoje zdjęcia, nabrałam ochoty, by po niego sięgnąć.
Dobra robota, będę zaglądać na Twoją stronę.
Pozdrawiam SIWA
Bardzo dziękuję i zapraszam do czytania mojego bloga. Pozdrawiam
Płaszcz ciekawy w formie i kolorze, a podobne zamotki są na daWandzie . Pozdrawiam
Dziękuje, a informacja o zamotkach może zainteresuje czytelniczki. Pozdrawiam
Bardzo interesująca stylizacja. Czapa mi się podoba, fajna alternatywa dla wszechobecnych włóczkowych czapek z pomponem, przeciwko którym nic nie mam.
Buty w moim guście. Cieszyłabym się, gdyby średniowieczne 😉 panie, czyli takie jak ja, częściej bawiły się modą.
Myślę, że nic nie stoi na przeszkodzie, oprócz niestety stereotypów. Pozdrawiam