Chce mi się wiosny. Jest co prawda coraz jaśniej po południu (czytaj dzień jest coraz dłuższy), temperatura jest wiosenna, ale co z tego, to nadal zimowy czas. Moje marzenia o kolejnej porze roku oddaje jedynie bluza projektu Mariusza Przybylskiego – bohaterka dzisiejszego posta. 
Kwiaty, zieleń – nie widać tego jeszcze za oknem, ale na mnie tak.
Bluzę mogliście już zobaczyć w plenerze, na tle kwiatów, do granatowych dżinsów i granatowej peleryny. Dzisiaj do zimowych spodni – Outlet Vero Moda i kozaków – Zara, ale na to nie patrzcie.
Oglądajmy tylko, powtarzam się – kwiaty i zieleń – nasz przyszły czas.
Pod bluzą, biała koszula – jedna z dwudziestu moich białych koszul. 
Kolczyki – zawsze je noszę do tej bluzy, bardzo pasują kolorem.
Pierścionek – tradycyjnie Fruit Bijoux.
Do zdjęć wykorzystane zostały schody, jak w musicalach, wdzięczny temat. Ale tym razem schody ruchome.

Zdjęcia zrobiła jak zawsze Pola Chrobot – Photopolka.
Przyznam , że nie czuję się w takiej ilości kwiatów na sobie , bo mam uczucie , że dodają mi objętości , a i motywy kwiatowe nie są w moim typie . Preferuję tkaniny bez wzorów pewnie dlatego , że w te wzorzyste trudniej jest mi się wpasować tak by dobrze się czuć. Niemniej Twoja stylizacja jest ożywcza z wiosenną nutą i podoba mi się . Także tęsknię już za wiosną
Kolczyki i pierścionek bardzo, ale to bardzo przyciągają moje oko no i co tu dużo gadać znowu Ci zazdraszczam /to takie pozytywne określenie w kontrze do pospolitej złej zazdrości/ Twych cudnych klejnotów 😉
Pozdrawiam serdecznie
Ja lubię od czasu do czasu, dla odmiany czerni i bieli, ubrać się w coś kolorowego, kwiatowego. Dobrze mi to robi. Pozdrawiam