Oto zapowiadany post. A w nim – coś nowego, coś dawnego. Często pokazuję taki mix. Lubię swoje rzeczy z głębi szafy. Są oryginalne i nie ma już ich w sprzedaży.
Na przykład spodnie – Studio B3. W kilku zestawach je widzieliście.

Ale miło jest dokupić coś nowego w sezonie. I taką moją inwestycją jest koszula od Cat Cat Studio z najnowszej kolekcji. Muszę się przyznać, że zakochałam się w niej od pierwszego spojrzenia. Jest jeszcze w wersji białej. Ale znacie mnie – czerń to czeń, to styl a nie kolor.



Kolczyki – Bohoshee, które przedstawiałam już jakiś czas temu. Okulary przeciwsłonweczne – Solano.



Torebka – Zara. Kolekcja limitowana z zeszłego sezonu.
Bardzo lubię różnego rodzaju bransoletki i pierścionki.

Buty – Massimo Dutti.

Wszystkie zdjęcia: Ewa Falczewska – Dihanea.
Te spodnie to jakieś mistrzostwo!
Pozdrawiam