Kto z nas nie lubi torebek. Ja wręcz je uwielbiam. Wszelkie – małe i duże. Kiedyś na blogu pokazałam całą swoją kolekcję toreb, torebek i torebeczek. Musiałam to zrobić w odcinkach, bo mam ich sporo. 
Nic więc dziwnego, że gdy zobaczyłam serię balijskich torebek i koszyków oniemiałam.
Bali to jedna z ponad tysiąca wysp Indonezji. To w niej zakochali się młodzi ludzie – Sonia, Marcin i ich córka Marysia – i tam zamieszkali z miłości do balijskiej natury: „w kręgu kultury, której nigdy do końca nie zrozumiemy” – jak sami mówią. O życiu na wyspie piszą na blogu: marywplecaku.pl.
Prowadzą również stronę BaliMe gdzie można zobaczyć i kupić wspaniałe naturalne kosze i worki ręcznie wyplatane z naturalnych włókien.
Ten który przedstawiam dzisiaj w stylizacji wykonany jest z łodyg liści palmowych. Każda sztuka to dzieło rąk lokalnych rzemieślniczek. Każda inna i niepowtarzalna.
W koszyku z Bali. wdać polskie jabłka i gruszkę, cytrynę i paprykę z dalszych krajów oraz żółty portfel z Nowego Jorku – Marc Tetro.

Koszula i buty pochodzą z hiszpańskiej Zary.



Pasek – Massimo Dutti.
Spodnie od polskiej projektantki – Marty Sidoruk.



Kolczyki – też polski design.

Gwiazdka przy koszuli prosto z Nowego Jorku.
Pierścionek przezroczysty – Karina Krølak.
Przedstawiając to międzynarodowe „towarzystwo” mogę powiedzieć – moda łączy świat, a świat kreuje modę.
Wszystkie zdjęcia: Pola Chrobot – Photopolka.
małe i duże, klasyczne i modne, listonoszki zamszowe i skórzane shopperki – torebki moim zdaniem są obowiązkowe w każdej stylizacji 😀 fajnie że pokazujesz że modą mogą się interesować nie tylko młode osoby
będę zaglądać na bloga 
Torebka ważna rzecz. Serdecznie zapraszam na bloga. Pozdrawiam