Z cyklu „czwartkowe płaszcze”, płaszcz nr 38 –Zara.
Kolejny, typowo letni płaszcz, tym razem w kwiaty – z Zary. Można powiedzieć że w tej stylizacji cała jestem w kwiatach. Prawie cała, bo dżinsy, buty i T-shirt należy z tego wyłączyć. Płaszczyk mam od 2017 roku. Zimuje z letnimi ubraniami i odżywa na lato, jak wiele innych letnich rzeczy. Lubię swoje rzeczy, szczególnie te, które mam od wielu lat. Teraz takich łatwo nie kupicie. ?







Jeszcze trochę i będzie trzeba już się wyposażyć w cieplejsze płaszcze.
Niestety. Dnia ubywa, robią się chłodne ranki i wieczory i zanim się obejrzymy nastanie jesień. Ale jeszcze lato i cieszmy się nim. Pozdrawiam