Jak już coś polubię, to na stałe. Do takich rzeczy należą wszystkie elementy mojego dzisiejszego zestawienia. Nie ukrywam, że to inspiracja moim ulubionym Dalekim Wschodem.


Czarna, bawełniana koszula – Loriini. Prezent od córki. Super się nosi, super pierze i super prasuje. Super, super, super. 





Na szyi – pasek od płaszcza w stylu japońskim marki H&M. (Płaszcz zobaczycie tutaj).

Spodnie – len – tegoroczny zakup w Magazynie Wysokim. Noszę je ciągle, no prawie ciągle.



Kolczyki – Jarosław Ewert, z pokazu kolekcji inspirowanej stylem japońskim prezentowanej kilka lat temu na łódzkim Fashion Week.




Okulary – Solano.

Kapki – Zara. Mam je trzy lub cztery sezony. A może dłużej?
Torebka – trudno uwierzyć, ale była dodatkiem do jakieś młodzieżowej gazety dziesięć lat temu. Co zobaczę w stylu dalekowschodnim, kupuję. I tak woreczek/torebeczka znalazła się w mojej kolekcji.
Wszystkie zdjęcia: Ewa Falczewska – Dihanea.