Święta. Te wspaniałości – jajka, kiełbasa, szynka, schab, ćwikła, babka, szarlotka. A potem… konieczny spacer, mimo zimna i wiatru.
Ruda, ocieplana kurtka dobra na wiatr – outlet Vero Moda
Czaka uszyta na wzór rogatywki z połowy XIX wieku
Torba koń, o której pisałam już w pewnym poście
Tradycyjnie już noszone przeze mnie kalosze do jazdy konnej,
pomarańczowe, skórzane rękawiczki
W Łodzi łapie się Tuwima za nos, na szczęście. To taki zwyczaj.
Na początku było w miarę przyjemnie. Potem z kilku płatków śniegu zrobiła się ogromna śnieżyca, aż świat poszarzał. 








Myślę o zakupie podobnych kaloszy, a Twoja swietna stylizacja (nie jesteś pięciodolarówką, więc nie będziesz podobać się wszystkim) mnie do końca przekonała.
Czy to prawda, że one bardzo ciężko się ściągają i ze lepiej kupić o numer większe?
Pozdrowienia
Dziękuję za miły komentarz. Ja kupiłam numer większe,aby nosić skarpetki, ponieważ one nie są ocieplane. Ale i tak się trudno zdejmują. Ale polecam zakup tzw. „szczeniaka” do zdejmowania wysokich butów, szczególnie do jazdy konnej. Plastikowe urządzenie można kupić za ok. 20 zł na stoisku, gdzie są te kalosze. Kalosze zdejmuje się bez żadnych kłopotów.Pozdrawiam Jaga
Fatalne zestawienie, jest Pani niską osobą i powinna Pani dopasowac coś mniejszego, nie nosić takich fraków i wielgaśnych czapek bo niestety przypomina to krasnala w mieście….
O matko boska!! co za totalne bezguście. Widzę, że na siłę Pani szuka pomysłu, jednak to jest jakiś modowy horror, jeśli nawet tak potulnie można to nazwać!!! nie wiedziałam, że można przestraszyć się w sieci.. dziś tego doświadczyłam. Jednak jak widać Polacy nadal nie potrafią dobrze się ubrać. To jest jakieś misz masz!!! Zgrozo…..
Torebka po prostu bajeczna!Brawo.
To prawda. Zakochałam się w niej od pierwszego spojrzenia. Pozdrawiam Jaga