Pozazdrościłam drzewom, pozazdrościłam trawnikom ich pięknej, soczystej zieleni.
Zajrzałam w głąb szafy i wyjęłam jedną z ulubionych moich spódnic. Zieloną.
Spódnica – Odio&Pieczarkowski. Duet już nie projektuje razem, ale ich rzeczy ja nadal mam, noszę i lubię.


Zielonego swetra nie miałam, ale „wycyganiłam” od córki.


Torebka – Monnari, z mojej obszernej kolekcji torebek.
Na uszach tym razem klipsy – Marni dla H&M.

Okulary – Solano.
Pierścionek – Karina Krølak. Bardzo lubię biżuterię tej projektantki.

Klapki – Zara.
Wszystkie zdjęcia: Ewa Falczewska – Dihanea.
Kolejna świetna stylizacja! Bardzo chętnie bym się tak ubrała, ale ja nie mam umiejętności wyszukiwania takich perełek w sklepach. Wszystko jest jakieś takie miałkie, jednakowe, albo ze sztucznych materiałów. Taki wygląda szałowo!
Nie wierzę.
Proszę mieć oczy otwarte i dokupywać do tych rzeczy, które są już w szafie. Pozdrawiam
Pięknie zzieleniałaś Jago …:) Spódnica stanowi idealne tło dla płynącej z Tobą dawno niewidzianej… a jednak wciąż przecudnej urody ryby… po prostu super ! Całość jak zawsze przemyślana i dopracowana w każdym calu …
pozdrowienia i ukłony
Bardzo, bardzo dziękuję. Torba z rybą jest wakacyjnym detalem
Pozdrawiam